„M jak miłość" odcinek 1866 - wtorek, 15.04.2025, o godz. 20.55 w TVP2
W 1866 odcinku "M jak miłość" wyjdzie cała prawda o problemach Łukasza we Włoszech. Syn Marty przyleciał na ślub mamy sam, bo Patrycja została z chorym Jasiem w domu. Okaże się, że to niejedyny przypadek, kiedy mały Jaś choruje. Sytuacje staną się nagminne, a rodzice i Marta zaczną mocno niepokoić się o dobro malucha.
Choroba syna Łukasza
To Marta w 1866 odcinku "M jak miłość" przekaże bliskim, że u Łukasza i Patrycji wcale nie jest kolorowo. Potrzebowaliby pomocy i wsparcia, szczególnie w sytuacji, w której Patrycja zajdzie w drugą ciążę! Marta zwierzy się Marysi (Małgorzata Pieńkowska), że martwi się o sytuację u syna.
- (...) Wiesz, że Jasiek stale choruje... Niby nic groźnego, ale jedna infekcja goni drugą. Idzie do przedszkola i zaraz coś łapie, a Patrycja ląduje na kolejnym zwolnieniu... Teraz ona sama będzie musiała wziąć wolne, musi leżeć... nie czuje się za dobrze - cytuje portal światseriali.interia.pl słowa zmartwionej Marty. Z jej wypowiedzi jasno wynika, że problemy ze zdrowiem Jasia tylko się napiętrzają. Mały chłopczyk potrzebuje uwagi i pomocy, ale w związku z ciążą Patrycji to naprawdę trudne.
- I to wszystko na głowie Łukasza...
Marta wyjedzie, by pomóc Patrycji i Łukaszowi
- A jest jeszcze Natka. Łukasz tam do nich regularnie jeździ, pomaga, jak może... Oczywiście płaci alimenty... Nie może tak po prostu zrezygnować z pracy, żeby zająć się Jasiem, a teraz jeszcze Patrycją... - Wojciechowska na poważnie zacznie martwić się o syna i jego rodzinę.
- Chyba domyślam się, do czego to wszystko zmierza. Kiedy wyjeżdżasz? - zapyta Rogowska w 1866 odcinku "M jak miłość". Od razu trafnie zinterpretuje działania siostry. Marta faktycznie będzie miała zamiar lecieć do Włoch. To wiąże się z ogłoszeniem aktorki Dominiki Ostałowskiej o odejściu z produkcji "M jak miłość". Już niebawem postać Marty zniknie we Włoszech. Prawdopodobnie na stałe zostanie u Patrycji i Łukasza.