Barwy szczęścia, odcinek 3303: Wymiar sprawiedliwości zawiedzie Sonię. Cios przyjdzie ze strony innej kobiety - ZDJĘCIA

2026-01-19 19:19

W 3303. odcinku serialu „Barwy szczęścia” w przypadku Soni (Weronika Nockowska) wymiar sprawiedliwości stanie po stronie zmarłego Stefaniaka (Paweł Ławrynowicz), jej dręczyciela i organizatora ohydnych gwałtów na niej. A ją, jego ofiarę, która zaatakowała go pod wpływem gwałtownych emocji, skaże na wiele lat więzienia. Do takiej decyzji skłania się pani prokurator…

„Barwy szczęścia" odcinek 3303 - wtorek, 27.01.2026, o godz. 20.05 w TVP2

W „Barwach szczęścia” Dominika (Karolina Chapko) dowiedziała się od Klemensa (Sebastian Perdek), że Sonia przyznała się do winy i nie utrudnia śledztwa. Niestety, wyjście za kaucją okazało się niemożliwe. Góreckiemu udało się tylko zorganizować pozwolenie na rozmowę telefoniczną z Mateuszem (Filip Kowalewicz), którego stan jest coraz gorszy.

Sonia spędzi lata w więzieniu - odcinek 3303 „Barw szczęścia”

W odcinku 3303. „Barw szczęścia” Mateusz spotka się z Sonią w areszcie. I usłyszy od niej, że minie wiele lat, zanim znowu będą razem. Pozostaną im sporadyczne kontakty, rozmowy telefoniczne i bajki, które mama obieca dla niego pisać tak, jak kiedyś.

Prokuratorka odbierze Soni nadzieję w 3303. odcinku serialu „Barwy szczęścia”

W 3303. odcinku serialu „Barwy szczęścia” w trakcie widzenia z Sonią Mateusz dowie się, że mama nie pójdzie z nim ani na rozpoczęcie nowego roku szkolnego, ani nawet na jego zakończenie:

- Za to, co zrobiłam, zostanę tu kilka lat.

- Kilka lat? To bardzo długo – dla chłopca będzie to cała epoka.

Sonia obieca dziecku – by go uspokoić – że zrobi wszystko, co w jej mocy, by jak najwcześniej opuścić zakład karny i że będą się kontaktować. Prosto z aresztu Sebastian (Marek Krupski) zabierze Mateusza na terapię. Dominika spotka się z Klemensem i opowie mu, jak źle jest z chłopcem, którego przez odmawianie jedzenia niewiele już dzieli od anemii. Przypomni mu, że wcześniej mówił, że jego mama będzie mogła wyjść z więzienia po roku, ale Klemens przekaże bardzo złe wieści.

- Prokurator po zbadaniu sprawy nie zgadza się na nadzwyczajne złagodzenia kary, bo nie zakwalifikowała działania pani Soni jako działania w afekcie.

Tak więc pomimo współpracy z prokuraturą jej przedstawicielka – inna kobieta! – uznała, że Sonia działała z premedytacją. Jak to możliwe, że nie dopatrzono się w jej przestępstwie afektu? Przecież ugodzenie przez nią nożem Stefaniaka było instynktowną reakcją, będącą rezultatem obejrzenia zarejestrowanych przez ukrytą kamerę gwałtów na niej, a potem jego szyderstw! Sonia była długo ofiarą Roberta, a teraz to ona ma latami siedzieć w więzieniu…?!

Cytaty za: Swiatseriali.interia.pl

Barwy szczęścia. Poruszające spotkanie aresztowanej Soni z Mateuszkiem. Kodur nie będzie mógł patrzeć na ich cierpienie