„Barwy szczęścia" odcinek 3161 - wtorek, 01.04.2025, o godz. 20.05 w TVP2
Od mecenasa szanowanego za skuteczność do człowieka z zawieszonym prawem do wykonywania zawodu, podziwianego przez kryminalistów – Szczepan upadnie bardzo nisko…
Bezkarny sprawca ataku na Weronikę w 3161. odcinku serialu „Barwy szczęścia”
W 3161. odcinku serialu "Barwy szczęścia" po ataku na operatora drona (Sebastian Ziomek) i kradzieży telefonu Weroniki Kodur przesłucha odpowiedzialnego za te czyny ochroniarza Grunteksu. I nie tylko za te. Ten sam bandyta napadł na dziennikarkę w biały dzień w pobliżu redakcji, kiedy razem z Błażejem (Piotr Ligienza) po jego spotkaniu z Łukaszem (Michał Rolnicki) wybrali się na obiad. Gdyby nie pilnująca jej Celina, doszłoby do tragedii. Niestety, będzie to kolejne nieudolne przesłuchanie Marcina. Chociaż byli świadkowie, Brońska go unieruchomiła do przyjazdu policji, a w swoim samochodzie miał telefon Weroniki, Kodur nie będzie w stanie udowodnić oprychowi kompletnie nic! Zbir będzie mu się śmiał w oczy!
Szczepan po stronie zła w 3161. odcinku serialu "Barwy szczęścia"
Kiedy ochroniarz wyjdzie, będzie już na niego, przed komisariatem, czekał Szczepan:
- Co im powiedziałeś?
- Nic, szefie, tylko to, co było ustalone – potulnie zamelduje ochroniarz.
- Skąd telefon?
- „Znaleziony przy ogrodzeniu” – łotr zacytuje własne słowa z przesłuchania, uzgodnione wcześniej z Krajewskim.
- Pytali o tego typa od drona?
- Pytali, ale trzymałem się naszej wersji. Powtórzyłem to, co było w lesie, a ta szarpanina z tą laską – „nic takiego nie miało miejsca, wymyśliła to sobie”.
- No, ale zarzuty masz i tak.
- Sorry, szefie. Głupio wyszło.
- Jak mogłeś mieć telefon tej dziewuchy w samochodzie?! Sam się wystawiłeś.
- Zaskoczyli mnie.
- Dobre w tym wszystkim jest to, że nie zdążyłeś jej uderzyć, bo byśmy cię nie wyciągnęli. Ale to też nauka na przyszłość. Musisz być ostrożny. Mediów nie można lekceważyć.