"M jak miłość" odcinek 1907 śmierć Franki - wtorek, 3.02.2026, o godz. 20.55 w TVP2
W 1907 odcinku „M jak miłość” Paweł wróci do szpitala, gdzie wcześniej przywiezie żonę na badania przed planowaną operacją tętniaka aorty. I choć Zduński już przed przyjazdem będzie zapewniał żonę, że wszystko będzie dobrze, a jej zabieg się uda, to będzie musiał to powtórzyć, gdy zobaczy, jak ukochana mocno to przeżywa i naprawdę się obawia.
W 1907 odcinku „M jak miłość” mąż Franki zrobi wszystko, aby poprawić jej humor. Zdradzamy, że Paweł nagle zacznie żartować, po czym spróbuje odwrócić uwagę żonę od jej operacji, ale niestety z marnym skutkiem, bo Zduńska wciąż będzie widzieć najgorsze!
- Może już wystarczy ci tych szpitali, co? Jak to wszystko się przewali, zabiorę cię do Grabiny, tam jest teraz tak pięknie… Na naszej działce wszystko kwitnie i obłędnie pachnie… - zrelacjonuje jej Paweł.
- Boję się, Paweł… A co, jeśli to się nagle skończy? Co, jeśli operacja się nie uda? Jeśli ja… - zacznie obawiać się Franka.
Franka nie będzie w stanie uwierzyć w zapewnienia Pawła w 1907 odcinku „M jak miłość”!
Ale Zduński w 1907 odcinku „M jak miłość” nawet nie pozwoli jej dokończyć zdania, gdyż nie będzie chciał, aby w ogóle tak myślała. Szczególnie, iż sam będzie pewien, że i z tym sobie poradzi, bo przecież przeszła już nie jedno. I nawet nie dopuści do siebie myśli, że tym razem mogłoby być inaczej. I z tego względu złoży żonie ważną obietnicę.
- Nie, nie mów tak, nie możesz tak mówić, słyszysz?!… Wszystko się uda. I wszystko, co najlepsze jeszcze przed nami, przysięgam… - zacznie zapewniać ją mąż.
Jednak obawy Franki w 1907 odcinku „M jak miłość” okażą się silniejsze. Do tego stopnia, że na wszelki wypadek żona postanowi się z nim pożegnać. Ale nawet wtedy Paweł nie przestanie jej wspierać i zapewniać, że wszystko będzie dobrze!
- Pamiętaj, że zawsze będę cię kochać... Jesteś dla mnie najważniejszym facetem… No, może oprócz Antka!... Jesteś... moją jedyną miłością… - wyzna mu żona.
- A ty moją... I proszę, już się nie zamartwiaj, musimy po prostu przetrwać ten dzień, a jutro… Jutro już będziesz miała to wszystko z głowy i za parę dni wypiszą cię do domu! Czekamy na ciebie z Antkiem… Całe życie na ciebie czeka! - obieca jej Zduński.
Zduńska będzie mieć rację w 1907 odcinku „M jak miłość”!
Aczkolwiek nawet tym w 1907 odcinku „M jak miłość” jej nie przekona. A wręcz przeciwnie, gdyż wówczas jej obawy będą już tak silne, że Franka poprosi go jeszcze, aby przywiózł do niej Antosia, co oczywiście Paweł zgodzi się uczynić. Tym bardziej, że Zduńska będzie świadoma tego, że być może przytula synka po raz ostatni. I wcale się nie pomyli...
- I jak, pogadaliście sobie bez nas? Antek, potem mi wszystko wyśpiewasz, co ci mama naopowiadała! - uśmiechnie się Paweł, po czym na pożegnanie doda - Trzymaj się, Franka… Jutro o tej porze będzie już po wszystkim! I zobaczysz, będzie dobrze…
W przeciwieństwie do Pawła, który w 1907 odcinku „M jak miłość” do końca będzie wierzył, że jego żona przeżyje. Ale niestety mocno się przeliczy, bo Franka jednak faktycznie umrze...