"M jak miłość" odcinek 1657 - poniedziałek, 02.05.2022, o godz. 20.55 w TVP2
W 1657 odcinku „M jak miłość” konflikt na linii Jagoda – Tadeusz tylko się pogłębi! Kiemlicz zjawi się w sklepie Kisielowej (Małgorzata Rożniatowska), mimo zapewnień, że będzie omijał go szerokim łukiem, po tym jak w chamski sposób potraktowała go Jagoda i kolejny raz spróbuje kupić słodkości. Niestety, znów spotka się z gniewem siostrzenicy Modrego, która nie dość, że skrytykuje jego wagę, to jeszcze wyżyje się na nim po nieudanej rozmowie z Irmą, która zażąda od niej więcej pieniędzy za milczenie w jej sprawie z mafią. Wzburzony Tadeusz wyjdzie ze sklepu i tym razem da Jagodzie jasno do zrozumienia, że jego noga już więcej w tym sklepie niepostanie, przez co sklepowa zrozumie, że tym razem naprawdę przesadziła! Po wyjściu Tadeusza w 1657 odcinku „M jak miłość” zrobi jej się głupio i spróbuje naprawić swój błąd!
Patrz też: M jak miłość, odcinek 1660: Koniec koszmaru Patrycji i Łukasza! Argasiński zrezygnuje z zabójstwa Wojciechowskiego i da im spokój
Zobacz w GALERII ZDJĘĆ jak Jagoda próbuje otruć Tadeusza w 1657 odcinku „M jak miłość” >>>
W 1657 odcinku „M jak miłość” Jagoda postanowi przeprosić Tadeusza za swoje zachowanie w sklepie i wkupić się w jego łaski domowym ciastem, które sama przygotuje! Niestety, siostrzenica Modrego nie zauważy, że jej wujek zamiast cukru poda jej sól, którą w znacznej ilości Jagoda doda do ciasta i nie spróbuje go ani przed pieczeniem ani tuż po nim!
- To na przeprosiny. Sama upiekłam – zacznie Jagoda.
- I co chce mnie pani przekupić słodkościami?... No dobrze pani trafiła, zapraszam – przytrzyma ją w niepewności Tadeusz.
Tadeusz w 1657 odcinku „M jak miłość” zaprosi Jagodę do środka i od razu pokroi ciasto, które od niego otrzymała. Kiemlicz przygotuje kawałek również i dla niej, jednak siostrzenica Modrego odmówi, dlatego Tadeusz nałoży sobie większą porcję!
- Nie, nie, ja dziękuję. Nie przepadam za słodkim. Specjalnie dla pana – wyjaśni Jagoda.
- Dziękuje bardzo. A ja dobrym ciastem nie pogardzę. Jestem łasuchem, z resztą jak widać – uśmiechnie się Tadeusz, po czym ukroi sobie pierwszy kawałek.
Zobacz także: M jak miłość, odcinek 1657: Nieśpielak zmanipuluje Marysię, aby zostawiła Artura! Rogowska wyrwie się na wolność i wpadnie w sidła oszusta
Wtedy w 1657 odcinku „M jak miłość” mina Tadeusza od razu zrzednie, a jego oczy o mało nie wyskoczą z orbit! Jednak Jagoda będzie pewna swego, przez co zignoruje jego stan i z uśmiechem na ustach spyta, jak mu smakuje, czym doprowadzi do wybuchu Tadeusza, który oskarży ją o świadome otrucie!
- Smakuje? – spyta uśmiechnięta Jagoda.
- Co to ma być? To jest jakiś żart? – oburzy się Tadeusz.
- Słucham?! – zapyta zdziwiona.
- Chce mnie pani otruć? – wyrzuci jej.
- Ale o co panu chodzi? – Jagoda ciągle nie będzie wiedziała o co mu chodzi!
Żałosne tłumaczenia Jagody w 1657 odcinku „M jak miłość” nie pozostawią Tadeuszowi żadnych złudzeń, że kobieta naprawdę chciała go otruć, a co więcej doskonale się przy tym bawi i tylko rżnie głupa! Oburzony Kiemlicz natychmiast wypędzi ją z domu i tyle będzie z przeprosin Jagody!
- Dosyć tego, proszę stąd wyjść! – zażąda stanowczo.
- No, ale co pan? Cham i prostak! – wyrzuci mu na do widzenia.
- Wariatka i to w dodatku niebezpieczna! – odda jej.