Ranczo będzie miało konkurencję? Edward Miszczak zdradził plany Polsatu

2026-08-08 12:09

O powrocie"Rancza" słyszała już niemal cała Polska. Kultowa produkcja TVP ponownie zabierze widzów do Wilkowyj, a zainteresowanie nowymi odcinkami jest ogromne. Czy Polsat zamierza przygotować konkurencyjną ofertę, która pozwoli mu powalczyć o widownię? Dyrektor programowy odpowiedział na to pytanie w rozmowie z "Telemagazynem".

Fani „Rancza” długo czekali na tę wiadomość. Po zakończeniu emisji w 2016 roku wydawało się, że historia mieszkańców Wilkowyj została już zamknięta. Tymczasem pod koniec ubiegłego roku pojawiła się informacja, która zelektryzowała widzów. TVP zdecydowała się kontynuować losy bohaterów.

Nowy, 11. sezon otrzymał podtytuł „Zemsta wiedźm” i będzie liczył sześć odcinków. Co ważne, na ekranie ponownie zobaczymy zdecydowaną większość dobrze znanej obsady. W Wilkowyjach pojawią się między innymi: Cezary Żak, Artur Barciś, Ilona Ostrowska, Katarzyna Żak, Violetta Arlak, Marta Lipińska, Jacek Kawalec, Bartłomiej Kasprzykowski, Magdalena Kuta, Piotr Ligienza, Marta Chodorowska, Arkadiusz Nader, Magdalena Waligórska-Lisiecka, Piotr Pręgowski, Sylwester Maciejewski, Bogdan Kalus, Emilia Komarnicka, Anna Iberszer i Grażyna Zielińska.

Nie zabraknie również nowych twarzy. Jedną z nich będzie Daniel Olbrychski, który wcieli się w Ignaca Japycza. W serialu pojawi się także dorosła córka Lucy i Kusego, graną przez Karolinę Ludwiniak.

Polsat stanie do walki z TVP?

Powrót „Rancza” naturalnie rodzi pytanie, jak na tak mocną propozycję odpowie konkurencja. Jesienna ramówka to przecież okres szczególnie intensywnej walki o widza, a zainteresowanie kultowym serialem może przełożyć się na wyniki oglądalności innych stacji.

W tej sprawie głos zabrał dyrektor programowy Polsatu Edward Miszczak. Jego słowa mogą być dla części widzów sporym zaskoczeniem. Okazuje się bowiem, że Polsat wcale nie zamierza za wszelką cenę rywalizować z TVP, próbując konkurować z „Ranczem” dokładnie w tym samym paśmie.

Edward Miszczak wyjaśnia strategię Polsatu

Edward Miszczak zwrócił uwagę na sposób, w jaki stacja planuje swoją ramówkę. Jak podkreślił, nie każdy okres jest momentem, w którym Polsat musi wystawiać do walki swoje najmocniejsze propozycje.

To są sezony inwestycyjne, telewizyjne. O niektórej porze my wkładamy nowe programy, a o innej nie wkładamy – powiedział dyrektor programowy Polsatu w rozmowie z Telemagazynem.

Miszczak odniósł się również do różnic pomiędzy telewizją komercyjną a publiczną. W jego ocenie TVP ma zupełnie inne możliwości finansowe i nie musi podejmować decyzji programowych w taki sam sposób jak stacja komercyjna.

Telewizja Publiczna powinna inwestować zawsze. Ona ma cudowne pieniądze z państwa i jest wcześniej czy później jakoś dofinansowywana, a my musimy na te pieniądze pracować, więc u nas gospodarka finansowa wygląda trochę inaczej – tłumaczył.

Polsat nie zamierza walczyć za wszelką cenę

Najważniejszy wniosek z wypowiedzi Miszczaka jest jednak taki, że Polsat nie zamierza automatycznie wystawiać swojej najmocniejszej oferty przeciwko „Ranczu” tylko dlatego, że TVP zdecyduje się na emisję nowych odcinków.

– Nie zawsze w porach, kiedy Telewizja Publiczna święci swoje produkty, my chcemy pojawiać się z siłą na antenie – zaznaczył.

Zamiast bezpośredniej konfrontacji Polsat najwyraźniej chce rozłożyć swoje inwestycje programowe w czasie i świadomie wybierać momenty, w których najmocniej powalczy o widza.

Nowe „Ranczo” ma pojawić się na antenie TVP najprawdopodobniej między listopadem a grudniem. Wtedy okaże się, czy serial rzeczywiście odzyska dawną popularność i przyciągnie przed ekrany równie dużą widownię jak przed laty.

QUIZ. Jak dobrze znasz serial „Ranczo”?
Pytanie 1 z 20
Jak ma na nazwisko Lucy?
Ranczo. Zmiany w domu Solejuków. Tylko prawdziwy fan dopatrzy się tych szczegółów