Spis treści
Wielka akcja poszukiwawcza Ninki
Zaginięcie Ninki postawiło na nogi służby. W 997. odcinku „Na dobre i na złe” okolica, w której po raz ostatni widziano dziewczynkę, zostanie dokładnie przeszukana. W akcji weźmie udział kilkadziesiąt osób. Policjanci, strażacy i ratownicy będą sprawdzać kolejne miejsca, a przewodnicy z psami tropiącymi rozpoczną poszukiwania w lesie.
Wykorzystane zostaną również drony. Dzięki kamerom operatorzy będą mogli obserwować z góry trasę, którą podąży pies, i przekazywać śledczym obraz z trudno dostępnych miejsc.
Dla Blanki będzie to niezwykle trudny moment. Matka Ninki będzie z ogromnym napięciem czekała na jakąkolwiek informację o córce. Komisarz Radek Biegun spróbuje ją uspokoić.
– Wszyscy ci ludzie są tu dla pani córeczki, dla Niny – powie.
Pies dostanie kocyk dziewczynki
W pewnym momencie przewodnik przygotuje psa do rozpoczęcia pracy. Aby zwierzę mogło złapać właściwy zapach, zdejmie z wózka kocyk należący do Ninki.
Blanka od razu zareaguje.
– To kocyk Niny... – zaprotestuje zrozpaczona.
Śledczy wyjaśnią jej jednak, że właśnie przedmiot należący do dziecka może pomóc psu odnaleźć właściwy trop. Zapach Ninki jest na nim najsilniejszy, dlatego zwierzę będzie miało większą szansę podjąć ślad.
Po chwili stanie się to, na co wszyscy czekają. Pies ruszy przed siebie, prowadząc poszukujących coraz głębiej w las.
Blanka będzie obserwowała całą akcję z ogromną nadzieją. Nad trasą psa pojawi się dron wyposażony w kamerę. Operator będzie przekazywał śledczym obraz z powietrza, dzięki czemu będą mogli kontrolować sytuację.
– Będzie ich widział i wspierał – wyjaśni Radek.
Dla Blanki każda kolejna minuta będzie jednak niezwykle trudna. Kobieta nie będzie mogła oderwać wzroku od monitora.
– Znajdzie Ninę? – zapyta z nadzieją.
Przez chwilę rzeczywiście wszystko będzie wyglądało obiecująco.
Nagle pies przestanie szukać
Niestety, nadzieja bardzo szybko zacznie gasnąć. Pies dotrze do miejsca, w którym jego trop nagle się urwie. Zwierzę zatrzyma się przy leśnym skrócie i nie będzie chciało iść dalej.
To właśnie tam kierowcy korzystają z nielegalnego przejazdu, omijając główną drogę. Dla śledczych będzie to bardzo ważna wskazówka.
– ...Zgubił ślad – usłyszy Blanka.
Kobieta nie będzie w stanie uwierzyć w to, co właśnie się wydarzyło.
– Co? Jak to zgubił ślad? – zapyta z niedowierzaniem.
W tym momencie Radek zacznie brać pod uwagę zupełnie inny scenariusz. Jeśli pies bez problemu podążał za zapachem Ninki, a następnie nagle przestał, być może dziewczynka została zabrana z tego miejsca.
– Ktoś wsiadł z dzieckiem do samochodu. Przypuszczalnie. Dlatego pies stracił trop – wyjaśni Radek.
Czy Ninka została porwana?
Słowa komisarza będą dla Blanki wstrząsem. Do tej pory poszukiwania koncentrowały się przede wszystkim na odnalezieniu dziewczynki w terenie. Teraz pojawi się znacznie bardziej przerażająca możliwość – Ninka mogła zostać uprowadzona.
Jeżeli rzeczywiście ktoś zabrał dziecko samochodem, śledczy będą musieli ustalić, gdzie pojechał i kto znajdował się za kierownicą. Problem w tym, że na tym etapie będzie to tylko hipoteza. Nikt nie będzie jeszcze wiedział, czy trop rzeczywiście urwał się dlatego, że Ninka została zabrana z lasu.
Radek nie zamierza jednak czekać. Nawet po utracie tropu akcja poszukiwawcza będzie kontynuowana. Komisarz zarządzi dalsze działania wszystkich obecnych na miejscu służb.
– Uwaga wszyscy! Zaczynamy! Wchodzimy! – wyda polecenie.
Czy ktoś rzeczywiście zabrał Ninkę i odjechał z nią samochodem? Jeśli tak, kto mógł dopuścić się takiego czynu i jaki miałby powód, by uprowadzić niespełna półtoraroczną dziewczynkę? Blanka i Mario będą musieli zmierzyć się z możliwością, której z pewnością najbardziej się obawiali.
Odpowiedzi na te pytania przyniosą kolejne odcinki serialu. 997. odcinek „Na dobre i na złe” zostanie wyemitowany w TVP2 w środę 16 września.