Nie tylko Sowiński. Nad Chodakowskimi zbiorą się kolejne ciemne chmury
Jeszcze przed wakacyjną przerwą życie Anety i Olka zamieniło się w pasmo problemów. Aleksander Sowiński konsekwentnie uderzał w Chodakowskiego, próbując zniszczyć jego zawodową reputację. Dyrektor kliniki nie cofał się przed intrygami i manipulacjami, a jego działania odbiły się także na Anecie, która do końca walczyła o męża.
Nie można także zapomnieć, że lekarka wciąż uwikłana jest w skomplikowane kłamstwo Kasi (Paulina Lasota) dotyczące ojcostwa swojej córki. Chodakowska nie popiera przyjaciółki i siedzi w środku całego zamieszania w związku ze sfałszowanymi testami na ojcostwo.
W nowych odcinkach "M jak miłość" kiepska sytuacja przeniesie się także do domu Argasińskich. I choć tym razem zagrożenie nie będzie miało nic wspólnego z działaniami Sowińskiego, Aneta znów stanie przed kolejnym trudnym wyzwaniem.
Iwona zacznie przygotowywać się na najgorsze. Przerazi Anetę
Jak podaje portal światseriali.interia.pl w 1938 odcinku "M jak miłość" Iwona coraz bardziej uwierzy, że zbliża się jej koniec. Wszystko zacznie się od serii niepokojących znaków, które odbierze jako zły omen. Pęknięte lusterko, sen o zatrzymanym zegarze i wspomnienia rodzinnych tragedii sprawią, że przestanie traktować swoje obawy jako zwykły zbieg okoliczności.
Żona Argasińskiego (Karol Strasburger) postanowi uporządkować najważniejsze sprawy. Zacznie rozmawiać z mężem o przyszłości, a później odwiedzi Anetę, by poruszyć temat podziału rodzinnego majątku oraz pamiątek. Będzie chciała wszystko przygotować zawczasu, przekonana, że czasu zostało jej niewiele.
Dojdzie do tragedii u Chodakowskich w nowym sezonie "M jak miłość"?
Choć początkowo Aneta spróbuje uspokoić matkę i przekonać ją, że to jedynie przesądy, szybko zorientuje się, że sytuacja jest znacznie poważniejsza. Iwona będzie mówiła z pełnym przekonaniem, a jej zachowanie nie będzie przypominało chwilowego kryzysu.
Nowy sezon pokaże więc, że Aneta i Olek nie będą mogli odetchnąć po wydarzeniach związanych z Aleksandrem Sowińskim, który także nie odpuści. Dyrektor jeszcze sporo namiesza, a zamieszanie z zachowaniem Iwony tylko doleje oliwy do ognia.