"M jak miłość" po wakacjach 2019 nowe odcinki od poniedziałku, 2.09.2019, o godz. 20.55 w TVP2
Porwanie Basi w "M jak miłość" jeszcze długo będzie kładło się cieniem na szczęściu rodziny Rogowskich. Porwana i uwięziona przed pedofila mordercę córka Marysi i Artura (Robert Moskwa) cudem przeżyła. Na szczęście zboczeniec Dariusz Stadnicki (Henryk Niebudek) nie zdążył jej skrzywdzić, nie posunął się do najgorszego.
W finale minionego sezonu "M jak miłość" przed wakacyjną przerwą Rogowscy zorientowali się, że z Basią dzieje się coś złego. Nawet ksiądz (Maciej Damięcki) zauważył, że dziewczynka nie radzi sobie z przeżytą traumą. Marysia i Artur zapisali córkę na terapię do psychologa, ale sesje u terapeuty wcale jej nie pomogły.
- Basia po prostu nie potrafi sobie poradzić z tym, co się stało. Niby wszystko jest w porządku, bo się śmieje, bawi, ale… - Marysia z trudem opowiadała mężowi o stanie Basi.
- Bo otarła się o coś bardzo, bardzo złego, ale zobaczysz, te sesje u psychologa w końcu muszą przynieść efekt. Może nie od razu, bo po kilku spotkaniach trudno oczekiwać, żeby się problem rozwiązał. Potrzeba czasu...
- Tylko widzisz… Ja nie potrafię pogodzić się z tym, że to spotkało naszą córkę - dodała Rogowska ze łzami w oczach.
Niestety w nowych odcinkach "M jak miłość" po wakacjach 2019 okaże się, że z Basią jest coraz gorzej. Ani psycholog, ani rodzice nie zdołają pomóc jej wymazać z pamięci koszmarnych wspomnień o pedofilu.
- Basia ma bardzo smutne i takie dorosłe spojrzenie - stwierdzi Marysia patrząc na cierpiącą córkę. - To takie niesprawiedliwe, że nasze dziecko, że Basia musiała przez to wszystko przejść. Bogu dzięki, że nie doszło do najgorszego... - doda, ale to wcale jej nie pocieszy. Czy terapia Basia w "M jak miłość" po przerwie wakacyjnej wreszcie pomoże jej uporać się z traumą? To się dopiero okaże.