Odpowiedzialność za śmierć Sowińskiego spadnie na Olka?
W nowym sezonie "M jak miłość" umrze Aleksander Sowiński. Dyrektor kliniki zginie we własnym mieszkaniu z rąk Mariusza Sanockiego (Mateusz Mosiewicz), który zamorduje rywala po odkryciu prawdy o romansie Kasi (Paulina Lasota). Lekarka pójdzie na szemrany i niemoralny układ, stanie się kochanką mężczyzny, byle ten nie wyjawił prawdy o sfałszowanych badaniach DNA. Jednak nie przewidzi, że Mariusz wpadnie w szał i zabije Sowińskiego w jego własnym mieszkaniu.
Zanim dojdzie do tragedii, pod kliniką dojdzie do bójki dyrektora z Olkiem. Mąż Anety nie wytrzyma nerwowo i wśród świadków rzuci się na rywala. Nie od dziś wiadomo, że panowie szczerze się nie znoszą. Aleksander robi pod górę Olkowi, chce go zniszczyć, a mąż Anety widzi okrutne zamiary i działania dyrektora. Wszyscy wiedzą, że ta dwójka się nie cierpi, więc w kontekście śmierci Sowińskiego w nowym sezonie "M jak miłość", sytuacja Olka staje się koszmarna. To na niego spadną podejrzenia o zabójstwo!
Olek nie będzie miał alibi na noc śmierci Sowińskiego
Już w 1943 odcinku "M jak miłość" Olek wróci do domu po zakrapianej eskapadzie po barach. Ortopeda właśnie w taki sposób odreaguje działania Sowińskiego, aferę pod kliniką i problemy w pracy. Aneta ostro zdenerwuje się na męża, że nie raczył wrócić na noc do domu, jest pod wpływem, a na dodatek w kiepskiej formie.
Olek nie wie jeszcze, że samotny wypad do baru i upicie się pod osłoną nocy to początek jego największego koszmaru. Chodakowski nie będzie miał alibi na noc, podczas której Mariusz zabije Sowińskiego. Mało tego, nikt nie będzie wiedział o romansie Kasi z dyrektorem, ani o zapędach Sanockiego. Początkowo trudno będzie połączyć fakty i oskarżyć Mariusza o zabójstwo, jeśli nikt nie wie zna jego motywu. Za to wszyscy zdają sobie sprawę z konfliktu Olka z Sowińskim i ich szczerej nienawiści. Nietrudno połączyć fakty i stwierdzić, że to właśnie mąż Anety zostanie pierwszym i najmocniejszym podejrzanym w sprawie śmierci dyrektora.
Olek ponownie oskarżony o zabójstwo. Historia lubi się powtarzać
Uważnym widzom "M jak miłość" raczej nie trzeba przypominać, że to nie jest pierwszy raz, kiedy Olek zostanie oskarżony o zabójstwo. Zbliżona sytuacja miała miejsce kilka lat temu, kiedy Chodakowski miał sprawę w sądzie o zabójstwo psychola Artura (Tomasz Ciachorowski). To Andrzej Budzyński (Krystian Wieczorek) bronił Chodakowskiego i ostatecznie udało się udowodnić, że Artur znęcał się nad Izą (Adriana Kalska), a Olek działał w obronie szwagierki oraz swojej.
Jak będzie tym razem? Sytuacja Chodakowskiego w kolejnych odcinkach "M jak miłość" po wakacjach będzie wyglądała naprawdę źle. Śmierć Sowińskiego, brak alibi i nawet Aneta zobaczy męża w złym stanie. To może się źle skończyć.