To Barbara przyśle do Pawła księdza w 1951 odcinku "M jak miłość"
Podczas pobytu Pawła i małego Antosia (Mikołaj Jankowski) w domu Mostowiaków w 1951 odcinku "M jak miłość" przed Barbarą nic się nie ukryje! Co prawda Zduński będzie udawał przed babcią, że pozbierał się po śmierci żony, ale jak tylko zostanie sam znów będzie oglądał filmiki, które Franka nagrała mu w szpitalu dzień przed operacją, podczas której zmarła.
Patrząc na to, jak Antoś rośnie, uczy się rysować w 1951 odcinku "M jak miłość" Paweł będzie w duchu żałował, że Franka nigdy nie zobaczy, jak cudownego mają synka. Zachowanie Zduńskiego zaniepokoi Barbarę do tego stopnia, że wezwie na pomoc księdza Grzegorza. Młody proboszcz z Lipnicy będzie dla cierpiącego wnuka Mostowiakowej ostatnią nadzieją.
- Proszę księdza, bo ja się bardzo niepokoję o Pawła. On nie pokazuje tego na co dzień, ale ja widzę, wiem, że jest teraz zatruty nienawiścią. Pilnuje się, ale ja znam mojego wnuka i boję się, że może zrobić coś takiego, czego będzie do końca życia żałował...
- Chodzi o młodego Walata?
- Tak... Dla niego to jest straszny ból, ale proszę niech ksiądz z nim porozmawia. Jakoś przemówi do niego... Proszę się za nas pomodlić. Za całą rodzinę. Ostatnio nad nami krąży jakieś zło. Ja nie wiem, kiedy to się skończy! - oczy Barbary wypełnią łzy.
Ksiądz Grzegorz w 1951 odcinku "M jak miłość" obieca Barbarze, że zrobi wszystko, co w jego mocy, by Paweł uporał się z bólem po śmierci Franki i zamknął ten rozdział swojego życia. Zwłaszcza teraz, jak młody Dominik Walat znów jest na wolności.
Tak przebiegnie rozmowa Pawła z księdzem Grzegorzem w 1951 odcinku "M jak miłość"
Ale rozmowa proboszcza z Pawłem nie będzie wcale łatwa. Zduński nigdy nie był zbyt wierzący, nie chodzi do kościoła, nie wierzy w to, że jego życiem rządzi Boża opatrzność. Najpierw ksiądz Grzegorz pochwali wdowca, jak świetnie sobie radzi z opieką nad synem Antosiem. Tak nagle samotnym ojcem, ale po chwilowym kryzysie teraz się nie poddaje.
- Przynajmniej nie mam czasu na rozmyślania... - Paweł nie będzie miał ochoty na żadną "spowiedź" przed księdzem.
- No tak. Chociaż czasem warto porozmyślać. Nie da się tak bez końca uciekać w obowiązki. Czasami trzeba się spotkać samego ze sobą. Dobra, powiem wprost - byłem u pani Basi...
- Przysłała księdza do mnie?
- Nie miej do niej pretensji...
- Nie mam. Jeśli babci na tym zależy, to posłucham, jakie ksiądz ma dla mnie życiowe recepty - powie Zduński nieco kpiącym tonem. Bo po tym, co ostatnio przeszedł stracił wiarę w to, że jeszcze mu się w życiu ułoży.
Z ust księdza Grzegorza w 1951 odcinku "M jak miłość" ani razu nie padnie nazwisko Walat. Ale to właśnie jego będzie miał na myśli, kiedy udzieli Pawłowi cennej rady, jak żyć dalej.
- Nie, nie mam żadnej recepty. Może jedno słowo - przebaczenie... Bo bez przebaczenia nie da się ruszyć dalej. Jak będziesz mnie szukał, to wiesz, gdzie mnie znaleźć...
Niestety póki co Paweł nie posłucha księdza. Wciąż będzie planował zemstę na Walacie, którego chce dorwać przy odpowiedniej okazji...
Kiedy 1951 odcinek "M jak miłość" w TVP2?
Odcinek 1951 "M jak miłość" zostanie wyemitowany w poniedziałek, 26 października 2026 roku, o godzinie 20.50 w TVP2.