"M jak miłość" odcinek 1751 - poniedziałek, 23.10.2023, o godz. 20.55 w TVP2
Tragedia u Rogowskich w 1751 odcinku "M jak miłość" będzie wisiała w powietrzu! I na nic zdadzą się upomnienia Marysi, która zwróci Arturowi uwagę na to jak bezmyślnie postępuje pracując w dwóch miejscach na raz - w przychodni wiejskiej w Lipnicy i ośrodku zdrowia w Warszawie. Przecież Rogowski nie jest już młodzieniaszkiem, skończył 50 lat, a do tego dwa lata temu cudem przeżył zawał serca. Dopiero co Marysia drżała ze strachu o syna Piotrka, który przepracowany, zestresowany mógł umrzeć, bo nie zadbał o swoje zdrowie, a już historia się powtórzy i Rogowski na własne życzenie też będzie doprowadzał się do takiego stanu.
Między Marysią i Arturem w 1751 odcinku "M jak miłość" powie chłodem, bo Rogowski zacznie stawiać pracę na pierwszym miejscu. Zgodzi się nawet zastąpić na dyżurze innego lekarza. - A to ładnie! Jeszcze nie zacząłeś u nich na dobre pracować, a już nagłe zastępstwa! Pięknie się zapowiada!- Ale o co ci chodzi? Mam wolne, tak... - wytłumaczy się Artur, czym w 1751 odcinku "M jak miłość" wzbudzi jeszcze większą złość Marysi, która dotąd słynęła ze swojego opanowania. Do tego Artur wystawi żonę przed planowanym spotkaniem z Martą (Dominika Ostałowska).
Zachowanie Rogowskiego w 1751 odcinku "M jak miłość" przestanie się Marysi podobać coraz bardziej. Postanowi przemówić mu do rozumu, zanim będzie za późno. Ale Artur uparcie będzie twierdził, że nie jest zmęczony pracą i nie zamierza wcale zwolnić tempa. - Miałeś ciężki tydzień. Po prostu możesz się wykończyć!
- Kochanie, zrobiłem wszystkie badania. Widziałaś wyniki, jestem zdrów jak ryba! - powie na swoje usprawiedliwienie Rogowski. Takie tłumaczenia Marysi w 1751 odcinku "M jak miłość" nie uspokoją, wręcz przeciwnie. Badania Artura to żadna gwarancja, że nie wydarzy się nic złego.
- No tak, ale one mogą się zmienić! Słuchaj, tyle pracowaliśmy. Może czas zacząć odcinać kupony. Przed nami wakacje. Może powinniśmy się zająć sobą, naszym małżeństwem...
- Kochanie, to wszystko będzie. Obiecuję, będzie... Ale teraz muszę jechać do pracy - wykręci się Artur, który w 1751 odcinku "M jak miłość" zlekceważy ostrzeżenia Marysi. Niestety skończy się to dla Rogowskiego tragicznym wypadkiem.