"M jak miłość" odcinek 1256 - wtorek, 22.11.2016, o godz. 20.40 w TVP2
Marysia wyjedzie z Grabiny spiesząc się w 1256 odcinku serialu "M jak miłość" po podjętej decyzji do szpitala, gdzie będzie leżał Bilski po przeprowadzeniu na sobie próby samobójczej. Będze miała mu do przekazania wieści niecierpiące zwłoki.
Zobacz: M jak miłość. Lucjan umiera na serce, ale nie chce się leczyć
Miarka się przebierze i w 1256 odcinku serialu "M jak miłość" Marysia powie "dość". Pojedzie do Bilskiemu, by mu to powiedzieć.
- Tak będzie najlepiej dla wszystkich - powie mu na wstępie, zresztą całkowicie słusznie. Jak podaje "Świat Seriali" oznajmi mu, że jej decyzja jest ostateczna. Wtedy Robert wzniesie agresywny sprzeciw. Złapie Marysię i wściekły w 1256 odcinku serialu "M jak miłość" zacznie jej grozić. Bilski wycedzi przez zęby, że nie pozwoli Marysi odejść od niego, ani go porzucić. Nie będzie potrafił poradzić sobie z myślą, że nie będzie już jego własnością i wróciła do byłego męża. Patrząc Marysi prosto w oczy, wypowie ostateczną groźbę w stronę jej i Mostowiaka:
- Jeśli Artur się do ciebie wprowadzi... Zabiję go, przysięgam! Zabiję, jak psa! - Wykrzyczy przerażonej kobiecie w twarz.
Przeczytaj: M jak miłość. Naomi umrze? Tancerka ofiarą damskiego boksera
Czy Bilski faktycznie zabje Artura? Co zrobi Marysia po tym, jak Robert w 1256 odcinku serialu "M jak miłość" zagrozi jej, że zabije jej męża? Zgłosi sprawę na policję, pomimo braku dowodów? Przekonamy się w nadchodzących odcinkach serialu "M jak miłość".
Chcesz wiedzieć więcej o serialach? Odwiedź nas na Facebooku!