Spis treści
To nie jest kolejna łzawa historia, do jakich przyzwyczaiła nas telewizja w takich tasiemcach jak "Dziedzictwo" czy "Panna młoda". "Muzeum niewinności" to produkcja o znacznie większych ambicjach, która wdziera się do świadomości widzów z ogromną siłą. Nic dziwnego – scenariusz oparto na powieści samego Orhana Pamuka, tureckiego noblisty, który mistrzowsko operuje emocjami i w 2006 roku został uhonorowany najważniejszą nagrodą literacką świata.
Polacy oszaleli na punkcie tego serialu. Co przyciąga ich przed ekrany?
Mimo że na platformie Netflix królują obecnie inne hity, takie jak "Ołowiane dzieci" czy westernowe "1883", turecka produkcja pnie się w górę rankingów w zawrotnym tempie. Serial zajmuje już trzecie miejsce na liście najchętniej oglądanych tytułów w Polsce, depcząc po piętach światowym gigantom. To dowód na to, że nad Wisłą wciąż panuje ogromny głód na orientalne historie pełne namiętności, zwłaszcza gdy stoją one na tak wysokim poziomie realizacyjnym.
PRZECZYTAJ TEŻ: "Ołowiane dzieci" to dopiero początek. Prawdziwa historia jest jeszcze bardziej przerażająca
O czym opowiada "Muzeum niewinności"? To studium obsesji
Widzowie stają się świadkami burzliwych losów Kemala, mężczyzny z zamożnej stambulskiej rodziny, który traci głowę dla swojej dalekiej, ubogiej kuzynki Füsun. Akcja przenosi nas do lat 70. XX wieku i pokazuje uczucie, które spala i niszczy. Bohater posuwa się do prawdziwego szaleństwa, gromadząc przedmioty należące do ukochanej – od biżuterii, przez spinki do włosów, aż po... wyrzucone niedopałki papierosów. Serial stawia mocne pytania: czy to jeszcze miłość, czy już niebezpieczna choroba, która wykoleja życie? W rolach głównych wystąpili między innymi:
- Selahattin Paşalı, który wcielił się w postać charyzmatycznego Kemala,
- Eylül Kandemir, grająca rolę pięknej Füsun,
- Oya Unustası jako serialowa Sibil,
- Tilbe Saran odgrywająca postać Vecihe,
- Bülent Emin w roli Yarara Mümtaza.
Czy powstanie 2. sezon "Muzeum niewinności"? Fani wstrzymali oddech
Wielu widzów po obejrzeniu finału zadaje sobie jedno, kluczowe pytanie: co dalej? Niestety, wieści płynące z obozu streamingowego giganta nie są optymistyczne. Platforma milczy na temat kontynuacji i wszystko wskazuje na to, że nowych odcinków po prostu nie będzie. Produkcja została stworzona od początku jako zamknięty miniserial, a historia opisana w książce została w pełni wyczerpana. Jest jednak cień nadziei na otarcie łez – jeśli słupki oglądalności utrzymają się na tak wysokim poziomie, być może włodarze serwisu zdecydują się zekranizować inne, równie poruszające dzieła tureckiego mistrza pióra.
PRZECZYTAJ TEŻ: Nowy hit HBO podzieli Polaków? "Piekło kobiet" to produkcja bez kompromisów