Spis treści
"Dziedzictwo" odcinek 910 - nieoczekiwany prezent dla Nany i Poyraza
W najnowszej odsłonie "Dziedzictwa" zobaczymy, jak Maryam i Poyraz odwiedzają niedosłyszącego staruszka, aby zrealizować dla niego zlecenie. Gospodarz, obserwując parę, błędnie uzna ich za zakochanych, którzy chcą się pobrać, ale odwołali plany przez brak pieniędzy na obrączki.
Senior szybko poczuje sympatię do młodych gości i postanowi im pomóc. W geście dobrej woli zaoferuje im pierścionki zaręczynowe, które kiedyś należały do niego i jego zmarłej żony.
- Podobacie mi się. Przypadkiem słyszałem waszą rozmowę. Odwołaliście zaręczyny, bo nie stać was na zakup obrączek. Dlatego chciałbym wam pomóc. Trzymałem je przez wiele lat. Los chciał, żeby trafiły do was. Oby dały wam tyle szczęścia co mnie i mojej żonie - powie im Tekin.
Brak ucieczki przed zaręczynami Nany i Poyraza w Dziedzictwie
Zaskoczeni całą sytuacją młodzi natychmiast spróbują odmówić przyjęcia tak cennego podarunku. Starszy pan, przekonany o słuszności swoich domysłów, nie będzie jednak chciał słuchać żadnych sprzeciwów.
- Nie możemy tego przyjąć - uzna Nana.
- Bardzo dziękujemy, ale naprawdę nie ma takiej potrzeby - doda Poyraz.
- Nie wstydźcie się. Moje dni są policzone. Chciałbym jeszcze móc sprawić komuś radość. Przecież wiem, że bardzo się kochacie. Podajcie mi ręce - poprosi senior.
Nana podejmie jeszcze jedną próbę wymigania się z niezręcznej sytuacji. Poyraz również spróbuje powstrzymać Tekina, ale uparty staruszek nie da się odwieść od swoich zamiarów.
- Ale... - spróbuje jeszcze coś powiedzieć Maryam, ale Tekin nawet nie pozwoli jej dokończyć - Nie odmawiajcie mi. Nie musicie się unosić honorem. Przyjmijcie ten prezent. Chcę, żeby to obrączki trafiły do ludzi, którzy naprawdę się kochają. Może potem przekażę je waszym dzieciom. A one waszym wnukom. Podaj mi rękę.
- Niech pan usiądzie - zasugeruje Poyraz.
- Podaj mi rękę, dziecko... I ty też... Słyszysz? - senior nie ustąpi.
Tekin ogłosi zaręczyny Nany i Poyraza
Wobec nacisków Maryam w końcu skapituluje i wyciągnie dłoń, na którą Tekin wsunie pamiątkową obrączkę. Zaraz potem to samo spotka Poyraza, po czym uradowany staruszek oznajmi im szczęśliwą nowinę.
- Niech wam się szczęści. Teraz jesteście już zaręczeni - powie Tekin, czym aż ich zmrozi - Zaręczeni?
- Moje gratulacje. Niech wam się wiedzie - doda po chwili.
- Dziękujemy. Teraz lepiej je zdjąć, żeby się nie zniszczyły przy pracy - spróbuje jeszcze wycofać się Poyraz.
- Obrączki nie powinno się zdejmować nigdy. Aż do śmierci - stwierdzi Tekin.
- Oczywiście - przytaknie mu pochlebnie Poyraz.
Gdy zadowolony gospodarz opuści pokój, między "narzeczonymi" od razu dojdzie do spięcia. Poyraz zacznie obwiniać dziewczynę o zaistniałą sytuację, na co ta nie pozostanie obojętna.
- To wszystko twoja wina! - zarzuci jej Poyraz.
- Wolałabym skoczyć w przepaść niż przyjąć od ciebie obrączkę. Ale szkoda mi tego człowieka - odpowie mu Maryam.