Rodzina Julii od początku była przeciwna małżeństwu
Relacja Julii i Kamila od samego początku budziła ogromne emocje. Widzowie szybko zauważyli, że rodzina Julii nie zaakceptowała jej ukochanego. Szczególnie mocno swoje zdanie wyrażała mama uczestniczki. Kobieta otwarcie przyznawała, że nie lubi Kamila i nie chce, by córka za niego wychodziła. Co więcej, podczas ceremonii ślubnej zaczęła bić brawo w momencie, gdy Julia powiedziała przed ołtarzem „nie”.
Sam Kamil wydawał się jednak kompletnie zaskoczony decyzją ukochanej.
Dziwna wiadomość o rzekomej zdradzie na finale "Love is Blind"
Okazało się, że w noc poprzedzającą ślub Julia dostała wiadomość od kobiety z bliskiego otoczenia Kamila. To właśnie wtedy miała usłyszeć, że była partnerka uczestnika była przez niego zdradzana. Julia bardzo mocno przejęła się tymi informacjami i nie mogła zrozumieć, dlaczego Kamil nigdy wcześniej nie powiedział jej o tak poważnych oskarżeniach.
Po nieudanym ślubie para rozmawiała jeszcze przed kamerami. Kamil był wyraźnie wzburzony i nie potwierdził prawdziwości plotek o zdradzie. Przyznał jedynie, że był w trudnym i burzliwym związku, w którym partnerzy wielokrotnie się rozstawali i wracali do siebie. Z jego słów wynikało, że pierwsze cztery lata były w porządku, ale kolejne już nie. Największy żal miał jednak o to, że Julia bardziej uwierzyła wiadomości od obcej osoby niż jemu.
Kamil z „Love Is Blind” zabrał głos po finale
Po emisji finału Kamil postanowił odezwać się do fanów na Instagramie. Choć nie wrócił już do szczegółów dotyczących rzekomej zdrady, zamieścił bardzo emocjonalny wpis.
Chciałem wam wszystkim bardzo podziękować – napisał Kamil. - Za ogrom wiadomości, komentarzy i wsparcia. Nie jestem w stanie przeczytać ani odpisać na wszystko, ale naprawdę doceniam każdą wiadomość. Totalnie nie spodziewałem się takiej pozytywnej energii. I czekajcie na reunion... - zapowiedział.
To jednak nie wszystko. Uczestnik programu zaapelował także do internautów o większą życzliwość wobec bohaterów show i ich rodzin.
Przed snem chciałbym prosić o trochę więcej życzliwości. Zanim napiszecie zły komentarz do któregoś z uczestników lub ich bliskich, zatrzymajcie się na chwilę. Weźcie głęboki oddech i zastanówcie się, co dobrego możecie dać drugiemu człowiekowi – dodał.