Hotel Paradise 13. Afera wokół uczestniczki. Padły poważne zarzuty dotyczące psa

13. edycja "Hotelu Paradise" okazuje się wyjątkowo burzliwa nie tylko na ekranie. Widać, że między częścią uczestników nie ma najlepszych relacji, a kolejne sprawy wychodzą na jaw już po ich opuszczeniu willi. Tym razem głośno zrobiło się o Sorayi, wobec której w internecie pojawiły się poważne zarzuty dotyczące opieki nad psem.

Hotel Paradise 13. Soraya mierzy się z zarzutami o zaniedbywanie psa

Soraya niedawno opuściła "Hotel Paradise 13", ale jej nazwisko nadal pojawia się w sieci. Tym razem nie chodzi jednak o wydarzenia z programu. Jakiś czas temu w internecie zaczęły pojawiać się informacje dotyczące jej psa, Młodego. Według przedstawianej w sieci relacji zwierzę miało trafić pod opiekę znajomej Sorayi, która zauważyła u niego problemy zdrowotne.

Kobieta miała zwrócić uwagę m.in. na stan uzębienia psa i ponieść koszty związane z jego leczeniem. Miała również kontaktować się z Sorayą, aby wyjaśnić sytuację i ustalić dalszą opiekę nad zwierzęciem. Ostatecznie pies prawdopodobnie trafił pod stałą opiekę tej osoby. Otrzymał także nowe imię - Yorek. W mediach społecznościowych powstał także profil pieska, na którym nowa właścicielka regularnie dodaje informacje dotyczące stanu zwierzaka. Publikowane materiały miały pokazywać, że pupil rzeczywiście potrzebował pomocy.

Soraya komentuje aferę. "Popełniłam duży błąd"

Sama Soraya odniosła się do sprawy na Instagramie. Pokazała oskarżające, ostre wiadomości od obserwatorów. Uczestniczka postanowiła odpowiedzieć i podkreśliła, że chce wypowiedzieć się na ten temat tylko raz. 

"Wypowiem się tylko raz, jeden raz na temat sytuacji z psem. Bo takich mam mnóstwo, tak samo jak waszych DM-ów. Popełniłam duży błąd.

Leczenie Młodego (czyli psa, przyp. red.) nie zaczęło się wtedy, kiedy powinno.Opublikowałam TT na ten temat i zaczęła się cała nagonka w internecie.Nie wiecie, co kryje się po drugiej stronie i nie wszystko, co widzicie w internecie, jest czarno-białe. Jak na razie widzicie tylko jedną stronę, ale mnie to już nie rusza, nie daję temu atencji i nie zamierzam odpowiadać na każdą zaczepkę, mimo że naprawdę jesteście okropni.

Cieszę się, że nie jestem z tym sama, mam duże wsparcie w bliskich mi osobach, które znają CAŁĄ sytuację. Cieszę się również, że życie tak mocno ostatnio weryfikuje osoby, które były blisko mnie. Amen" - czytamy na Instagramie.

Soraya nie zaprzeczyła więc, że leczenie psa rozpoczęło się później, niż powinno. Jednocześnie zaznaczyła, że przedstawiany w internecie obraz sytuacji nie jest pełny i że odbiorcy poznali dotychczas tylko jedną stronę konfliktu. Z drugiej strony sama deklaruje, że nie będzie zagłębiać się w sprawę.

Hotel Paradise 13. Inni uczestnicy także zabrali głos

Do afery odniósł się także Michał, inny uczestnik 13. edycji "Hotelu Paradise". Podczas Q&A został zapytany o to, co sądzi o sytuacji związanej z psem Sorayi. Jego odpowiedź była właściwie jednoznaczna.

"Co ja mogę na ten temat myśleć, ja jestem wielbicielem psów, kocham swojego i wskoczyłbym za nim w ogień, więc bardzo przykra i słaba sytuacja" - odpowiedział Michał.

Sprawa Sorayi pokazuje przy okazji szerszy problem tej edycji "Hotelu Paradise". Wokół uczestników dzieje się sporo także poza samym programem, a nie wszystkie relacje wyglądają na zakończone wraz z opuszczeniem willi. Widać, że nie każdy uczestnik musiał wyjść z programu z dobrymi relacjami z pozostałymi osobami. Można domyślać się, że kolejne fakty będą wychodziły na jaw już po zakończeniu tej edycji programu.