Na Wspólnej. Burza po śmierci Marii Zięby. Mogli wymyślić coś innego, po tym jak zmarła Bożena Dykiel!

Śmierć Marii Zięby w 4260. odcinku „Na Wspólnej” wywołała emocje wśród widzów. Żona Włodka (Mieczysław Hryniewicz), zmarła nagle podczas lotu powrotnego z Hiszpanii, a jej ukochany mąż nie mógł nawet być przy niej w ostatnich chwilach. Fani serialu różnie oceniają jednak sposób zakończenia wątku jednej z najważniejszych postaci produkcji. Niektórzy przyznają, że scena była wzruszająca, inni twierdzą, że twórcy mogli wymyślić dla Marii inne pożegnanie. Pojawiły się także głosy, że po śmierci Bożeny Dykiel należał się jej większy hołd.

Maria Zięba umarła w „Na Wspólnej”. Włodek nie mógł być przy żonie

Widzowie „Na Wspólnej” długo wiedzieli, że odejście Marii Zięby jest nieuniknione. Po śmierci Bożeny Dykiel twórcy musieli zdecydować, w jaki sposób pożegnać graną przez nią od lat postać. Ostatecznie Maria zmarła w 4260. odcinku serialu, który został wyemitowany we wtorek 10 sierpnia.

Ziębowie wracali samolotem z Hiszpanii do Polski. Początkowo nic nie wskazywało na to, że podróż zakończy się tragedią. Maria nie czuła się najlepiej jeszcze przed lotem, ale zdecydowała się wrócić razem z Włodkiem. Małżonkowie mieli nawet okazję siedzieć obok siebie. Wszystko zmieniło się, gdy podczas lotu pojawiły się silne turbulencje. Włodek został poproszony o zajęcie innego miejsca. Chwilę później Maria dostała ataku serca. Stewardessy natychmiast ruszyły jej na pomoc. Do reanimacji dołączyła również lekarka znajdująca się na pokładzie. Włodek szybko zorientował się, że chodzi o jego żonę, i chciał do niej podejść. Nie pozwoliła mu jednak na to stewardessa. Mężczyzna musiał patrzeć z daleka, jak personel pokładowy i lekarka walczą o życie Marii. Niestety, tym razem nie udało się jej uratować. W ostatnich chwilach Maria miała przy sobie charakterystyczne korale. Gdy jej serce przestało bić, biżuteria wypadła z dłoni Ziębowej. Włodek zrozumiał wtedy, że stracił ukochaną żonę. Zrozpaczony mężczyzna wstał z miejsca i chciał podejść do Marii. Wśród ciszy i szoku pozostałych pasażerów ruszył w jej stronę, podtrzymywany przez stewardessy. Niestety, było już za późno.

W ten sposób zakończyła się historia Marii Zięby, jednej z najbardziej rozpoznawalnych postaci „Na Wspólnej”. Dla widzów był to szczególny moment również dlatego, że Maria przez lata była nierozerwalnie związana z Bożeną Dykiel, która wcielała się w nią od początku emisji serialu.

Widzowie komentują śmierć Marii Zięby. Opinie są podzielone

Po emisji odcinka na profilu „Super Express Seriale” na Facebooku pojawiły się komentarze widzów. Reakcje nie są jednak jednoznaczne. Część fanów przyznaje, że pożegnanie Marii było wzruszające i trudno było przejść obok niego obojętnie. Inni uważają natomiast, że sam pomysł na śmierć Ziębowej był zbyt naciągany.

„Ale jej śmierć była naciągana bardzo. Powiem szczerze, że tak trochę, jakby ChatGPT pisał scenariusz. Szczerze, to było gorsze, niż kartony” – oceniła jedna z osób.

Nie wszystkim przypadło do gustu również to, że Maria przez długi czas nie miała większego wątku w serialu.

Tak długo nie było z nią wątków, że to już obojętne. Po prostu wyjechała i już” – napisał kolejny widz.

Pojawiły się jednak także bardziej emocjonalne komentarze. Jedna z fanek przyznała, że spodziewała się po tym odcinku jeszcze większego wzruszenia.

Myślałam, że ten dzisiejszy odcinek bardziej mnie wzruszy. Może dlatego, że już zdążyłam przeżyć śmierć p. Bożeny” – czytamy.

Nie brakuje też głosów, w których widzowie żegnają samą Marię Ziębę.

„Bardzo jej będzie brak, była dobrą duszą tego serialu” – napisała jedna z fanek.

Fani żałują, że zabrakło większego hołdu dla Bożeny Dykiel?

W komentarzach pojawiła się jeszcze jedna kwestia. Część widzów uważa, że zakończenie historii Marii powinno mocniej nawiązać do Bożeny Dykiel i jej wieloletniej pracy przy „Na Wspólnej”.

„Odcinek wzruszający, ale szczerze brakowało mi na końcu wspomnienia z podziękowaniami dla Pani Bożeny Dykiel. Była sztandarową postacią tej produkcji, a postać Marii Zięby ukształtowała serial »Na Wspólnej«. Reasumując: większy hołd zmarłej się należał” – ocenił jeden z widzów.

I właśnie ten element wzbudza szczególne emocje. Maria Zięba nie była bowiem postacią, która pojawiła się w serialu na chwilę. Przez lata była częścią historii „Na Wspólnej”, a Bożena Dykiel stworzyła z niej jedną z najbardziej charakterystycznych postaci produkcji. Dlatego pożegnanie Marii siłą rzeczy stało się także pożegnaniem z samą aktorką. Jak pokazują komentarze widzów, dla jednych sposób zakończenia jej historii był wystarczająco przejmujący, dla innych twórcy mogli przygotować coś znacznie bardziej wyjątkowego. 

Na Wspólnej. Wzruszające pożegnanie Marii Zięby po nagłej śmierci w samolocie