Ślub Natalki i Adama jednak się odbędzie
To jeden z wyczekiwanych momentów po rozpoczęciu nowego sezonu "M jak miłość". Ślub Natalki i Adama jest owiany wahaniami panny młodej, która w poprzednich odcinkach powiedziała wprost o swoich wątpliwościach co do wyjścia za mąż. Jednak wszystko wskazuje na to, że ważny temat nie zniknie i nie będzie rozstania z komendantem. Wręcz przeciwnie, para zacznie przygotowania.
Natalka po dramatycznych przeżyciach zrozumie, że kocha tylko Adama?
Przypomnijmy, że poprzedni sezon "M jak miłość" zakończył się wystrzałem na oczach Mikołaja Lipońskiego (Mateusz Kościukiewicz), ale nie było pokazane, kto ucierpiał. Na szczęście już wiadomo, że była ukochana dyrektora szkoły nie zrobi poważnej krzywdy policjantce.
Po dramatycznej sytuacji Natalka prawdopodobnie przewartościuje swoje życia i chyba nadal zechce być narzeczoną, potem żoną Karskiego. Będzie mowa o przygotowaniach do ceremonii, a nawet o sukni ślubnej. I tu pojawi się zgrzyt, bo przecież według przesądu pan młody nie powinien widzieć panny młodej w sukni przed ślubem.
Kiepski znak przed ślubem Natalki i Adama
- Może pójdziemy dziś do salonu sukien ślubnych… I kupimy ci sukienkę? - cytuje słowa Adama portal światseriali.interia.pl.
- Przecież nie możesz przed ślubem zobaczyć mnie w sukni ślubnej! - zaprotestuje Mostowiaczka.
- Proszę cię… Nie żartuj. Mamy dwudziesty pierwszy wiek, a ty wierzysz w takie przesądy? - Karski jasno da do zrozumienia, że nie wierzy w żadne złe wróżby.
- To nie przesądy, tylko tradycja! - odpowie stanowczo przyszła panna młoda.
- Nie chcę już dłużej czekać! Ustąpiłem w sprawie terminu ślubu, więc ty też musisz mi w czymś ustąpić… - usłyszy od przyszłego męża, ale o dziwo nie będzie z tego większej afery.
Wiele wskazuje na to, że wątpliwości Natalki naprawdę znikną, widzowie zobaczą ślub Karskich w nowych odcinkach "M jak miłość" po wakacjach.