Marcin nie będzie miał czasu dla Kamy w drugim 1938 odcinku "M jak miłość" po wakacjach!
W drugim 1938 odcinku "M jak miłość" po wakacjach Kama postanowi zrobić Marcinowi niespodziankę i jak podaje swiatseriali.interia.pl zorganizować im romantyczny wieczór tylko we dwoje. Z tej okazji Chodakowska przygotuje mężowi jego ulubioną zapiekankę i pięknie ozdobi stół. Ale na jej nieszczęście Chodakowski wcale tego nie doceni!
Wszystko przez to, że w drugim 1938 odcinku "M jak miłość" po przerwie wakacyjnej Marcin wróci z pracy kompletnie wyczerpany i wcale nie głodny, bo zdąży jeszcze zjeść w biurze. A na dodatek będzie musiał zająć się jeszcze zleceniem od Jakuba (Krzysztof Kwiatkowski), przez co nie zdecyduje się usiąść z żoną.
- Kochanie, przepraszam, ale zjadłem coś w biurze... Miałem dziś straszne urwanie głowy, a teraz muszę jeszcze usiąść do sprawy, którą dostałem od Jakuba. Kupa papierkowej roboty na cito, nie mogę tego zawalić - przyzna jej Marcin.
Wkurzony Chodakowski wygarnie żonie w drugim 1938 odcinku "M jak miłość" po przerwie wakacyjnej!
W tym momencie w drugim 1938 odcinku "M jak miłość" po wakacjach urażona Kama mocno się rozczaruje. Do tego stopnia, że otwarcie wytknie mężowi, że mają coraz mniej czasu tylko dla siebie, czym także skłoni męża do bardzo szczerej, ale i ostrej refleksji.
- Bo całe dni spędzam w pracy, która mnie wykańcza. Ta nuda, rutyna... Dla mnie to chyba bardziej niebezpieczne niż praca w agencji - wyrzuci jej Marcin, po czym zabierze dokumenty i zamknie się w sypialni, zostawiać żonę zupełnie samą przy stole.
Jednak po chwili w drugim 1938 odcinku "M jak miłość" po przerwie wakacyjnej Chodakowski zrozumie, że chyba zbyt ostro potraktował żonę i zdecyduje się do niej wrócić. Marcin zdecyduje się wrócić do kuchni i ją przeprosić. Tym bardziej, że tymi wcześniejszymi słowami zdoła ją wpędzić w poczucie winy, bo przecież to przez jej ultimatum zdecydował się ją zmienić.
- To moja wina, prawda? To przeze mnie masz pracę, której nienawidzisz, która cię wypala. Do tego rąbniętą szefową... - odpowie mu Kama.
Marcin przeprosi Kamę w drugim 1938 odcinku "M jak miłość" po wakacjach!
Ale oczywiście Marcin w drugim 1938 odcinku "M jak miłość" po wakacjach nie pozwoli Kamie tak myśleć i od razu wybije jej to z głowy. Chodakowski weźmie wszystko na siebie, zacznie uspokajać żonę, a także zapewni ja, że w końcu sobie z tym poradzi.
- To nie twoja wina! Potrafię wziąć odpowiedzialność za własne decyzje. Bywa ciężko, czasem jestem sfrustrowany, ale poradzę sobie z tym. A o porąbaną szefową się nie martw, nie dam sobie wejść na głowę - obieca jej Chodakowski.
I choć tym wyznaniem w drugim 1938 odcinku "M jak miłość" po przerwie wakacyjnej Chodakowski uspokoi żonę, to jednak prawda będzie zupełnie inna. Szczególnie, że Marcin będzie już na skraju wytrzymałości, a Elżbieta (Katarzyna Dąbrowska) wcale mu nie odpuści. A z czasem zacznie posuwać się coraz dalej...