M jak miłość. Wróg Olka to krewny bandyty, który wykiwał Pawła? To przez Sowińskich cierpiała Basia

Nazwisko nowego wroga Olka Chodakowskiego (Maurycy Popiel) niektórym fanom "M jak miłość" może wydawać się dziwnie znajome. Aleksander Sowiński (Mikołaj Krawczyk), który pod koniec sezonu zaczął bezwzględną walkę z Chodakowskimi, nosi to samo nazwisko, co bohaterowie, którzy kilka lat temu doprowadzili do dramatu Basi (Gabriela Raczyńska) i próbowali oszukać Pawła Zduńskiego (Rafał Mroczek). Czy to przypadek? W nowych odcinkach po wakacjach Aleksander jeszcze mocniej namiesza. Można zastanawiać się, czy z dawnymi Sowińskimi łączy go coś więcej. Pamiętasz tę historię?

Aleksander Sowiński nie odpuści Olkowi w "M jak miłość" po wakacjach

W finałowych odcinkach sezonu Aleksander Sowiński pokazał, że nie zamierza prowadzić uczciwej gry. Dyrektor kliniki zaczął systematycznie uderzać w Olka, wykorzystując swoją pozycję i wpływy. Nie tylko zrobił wszystko, żeby podważyć reputację Chodakowskiego, ale posunął się nawet do prowokacji z fałszywymi łapówkami. Szybko wyszło na jaw, że Sowiński nie cofnie się przed niczym, by pozbyć się niewygodnego lekarza. W dodatku oberwało się nie tylko Olkowi. Aneta (Ilona Janyst) także zaczęła odczuwać skutki działań bezwzględnego przełożonego. A wszystko wskazuje na to, że po wakacjach konflikt dopiero się zaostrzy.

Nazwisko Sowińskich już raz przyniosło dramat. Basia długo nie mogła się pozbierać

Kilka lat temu widzowie poznali innych Sowińskich. Filip Sowiński (Kacper Zalewski) był chłopakiem, który po jednej z imprez brutalnie napadł na Basię, córkę Pawła (Rafał Mroczek). Dziewczyna przeżyła prawdziwy koszmar i przez długi czas nie mogła wrócić do normalnego życia. Trauma odcisnęła na niej ogromne piętno.

Początkowo sprawca pozostawał nieuchwytny. Sama Basia nie pamiętała wielu szczegółów, ale Marcin Chodakowski (Mikołaj Roznerski) nie odpuścił. To właśnie on wpadł na trop Filipa i ustalił, że chłopak poruszał się samochodem należącym do jego ojca.

Krzysztof Sowiński chronił syna i próbował wykiwać wszystkich

Ojciec Filipa, Krzysztof Sowiński (Konrad Jałowiec), okazał się równie mroczną postacią. Zamożny biznesmen od początku próbował ratować syna przed odpowiedzialnością. Gdy policja pojawiła się u niego z konkretnymi dowodami, skłamał, że od dawna nie utrzymuje kontaktu z Filipem i nie wie, gdzie przebywa.

Mimo nagrań z monitoringu i coraz mocniejszych poszlak Krzysztof zasłaniał się prawnikami i robił wszystko, by śledczy nie poznali prawdy. Przez działania Sowińskich cierpieli nie tylko Basia i jej bliscy, ale także Paweł Zduński, który wspierał córkę i przeżywał razem z nią każdy etap tej dramatycznej historii.

Czy Aleksander jest krewnym dawnych Sowińskich?

Nic dziwnego, że pojawienie się Aleksandra Sowińskiego od razu może zwracać uwagę fanów "M jak miłość". Trudno nie zauważyć, że wszystkich trzech bohaterów łączy nie tylko nazwisko, ale również bezwzględność i skłonność do manipulacji.

Na razie jednak nic nie wskazuje na to, by Aleksander był spokrewniony z Krzysztofem i Filipem. Scenarzyści nie zasugerowali żadnych rodzinnych powiązań, a zbieżność nazwisk najprawdopodobniej jest przypadkowa. Nie zmienia to jednak faktu, że nazwisko Sowiński po raz kolejny zaczęło budzić wśród widzów bardzo złe skojarzenia. I wiele wskazuje na to, że w nowych odcinkach po wakacjach Aleksander zrobi wszystko, by do tej listy dopisać kolejne ofiary swoich intryg.

M jak miłość ZWIASTUN nowego sezonu. Oto co się wydarzy po wakacjach
Polska na ucho
Kowbojki