Kasia nadal żyje w kłamstwie. Nie wyjawi prawdy o ojcostwie na początku sezonu "M jak miłość"
Kasia nadal uważa, że jakimś cudem utrzyma kłamstwo o ojcostwie Zosi w ryzach. Była szantażowana przez intrygantkę Ankę (Katarzyna Russ), ale lekarka wyzna w rozmowie z Anetą, że dręczycielka dała jej spokój. Zaszyła się w Krakowie i już nie męczy szantażem. Szkoda tylko, że o prawdziwym ojcu małej Zosi wie także niebezpieczny Sowiński (Mikołaj Krawczyk). Niestety Chodakowska nie będzie wiedziała, jak dyrektor dręczy Kasię.
Poważna rozmowa Kasi z Anetą w 1938 odcinku "M jak miłość". Namówi ją, by wyznała prawdę?
Chodakowska dowiedziała się o kłamstwie i intrydze z badaniami przez przypadek. Od razu była zdania, że Jakub musi poznać prawdę. Jednak do tej pory tak się nie stało. Kiedy lekarka wpadnie z wizytą do przyjaciółki, nie odpuści namawiania jej, by zakończyła tę farsę.
- Mariusz nie jest głupi, domyśla się, że coś przed nim ukrywam, a teraz jeszcze to... - wyzna zestresowana Kasia.
- Co? Tylko nie mów, że znowu Sokołowska - zapyta Aneta, ale przyjaciółka potwierdzi jej, że szantażystka dała jej spokój. - To o co chodzi? - dopyta Chodakowska.
- O nic. Aneta, ja już nie daję rady - wyzna Kasia, która nie będzie miała sił wyjawiać kolejnych kłopotów w związku z Sowińskim.
- Kasia, ile razy będziemy to wałkować? Kiedy zrozumiesz, że naprawdę nie masz innego wyjścia? Ale dobrze, nie będę już naciskać, naprawdę kiepsko wyglądasz.
Kłamstwo Kasi skomplikuje się jeszcze bardziej
Zdradzamy, że kłamstwa Kasi przybiorą jeszcze gorszy obrót. Działania Sowińskiego, który przymusi kobietę do zostania jego kochanką, pociągną za sobą koszmarne konsekwencje. Wściekły Mariusz dorwie dyrektora, zabije go w odwecie za romans z lekarką, a sama zainteresowana zaproponuje szybki wyjazd do USA. Czy to pomoże? To się okaże.