M jak miłość. Ostatnie pożegnanie Natalki i Mikołaja! Tak Hania pozbędzie się go z życia matki w nowym sezonie

W pierwszym 1937 odcinku "M jak miłość" po wakacjach Natalka (Dominika Suchecka), Adam (Patryk Szwichtenberg) i Hania (Wiktoria Basik) natkną się przypadkiem na Mikołaja (Mateusz Kościukiewicz) w pizzerii. Lipiński od razu weźmie Mostowiakową na stronę i podziękuje jej za uratowanie życia, a jej córka uzna, że to dobry moment, aby pochwalić się dyrektorowi jeszcze jedną dobrą nowiną, dotyczącą ślubu jej matki z komendantem. Wówczas w pierwszym 1937 odcinku "M jak miłość" po przerwie wakacyjnej dyrektor pozna swoje miejsce w szeregu i zrozumie, że nie jest tam mile widziany, dlatego pożegna się i odejdzie, rzucając na koniec wymowne słowa! Jakie? Koniecznie poznaj szczegóły!

Mikołaj przeszkodzi Hani w świętowaniu w pierwszym 1937 odcinku "M jak miłość" po wakacjach!

W pierwszym 1937 odcinku "M jak miłość" po wakacjach Natalka, Adam i Hania wybiorą się na pizzę, aby jak podaje swiatseriali.interia.pl uczcić zakup sukni ślubnej przez Mostowiakową. Zdradzamy, że policjantka w końcu ulegnie Karskiemu i zgodzi się zrobić poważny krok w kierunku ich ślubu, czym ogromnie uszczęśliwi swoich najbliższych.

Tyle tylko, że w pierwszym 1937 odcinku "M jak miłość" po przerwie wakacyjnej nie od razu skupią się na świętowaniu, gdy po przekroczeniu progu lokalu zauważą tam siedzącego Mikołaja. Zwłaszcza, że Lipiński od razu weźmie Mostowiakową na stronę i zacznie wypytywać o sprawę strzelaniny przed jego domem, której finał także ogromnie go ucieszy. Wówczas wdzięczny dyrektor od razu jej podziękuje, ale jego radość wcale nie potrwa długo!

- No to bardzo się cieszę! Kamień z serca, bo miałem wielkie wyrzuty sumienia, że wpędziłem cię w kłopoty - przyzna Mikołaj.

- Sama się wpędziłam, kiedy wystąpiłam w roli… twojego bodyguarda - zażartuje Natalka.

- I niewykluczone, że uratowałaś mi życie. Daria się teraz zarzeka, że chciała mnie tylko przestraszyć, ale… Jeszcze raz bardzo ci dziękuję - wyzna jej Lipiński.

Tak Mostowiakówna wypali przed Lipińskim w pierwszym 1937 odcinku "M jak miłość" po przerwie wakacyjnej!

Wszystko przez to, że w pierwszym 1937 odcinku "M jak miłość" po wakacjach ich rozmowie uważnie będą przysłuchiwali się Hania z Adamem. I choć Karski nie odezwie się ani słowem, to Mostowiakówna już się nie powstrzyma i uzna, ze to dobry moment, aby pochwalić się Lipińskiemu newsem dnia! Tym bardziej, gdy znów zobaczy, jak dobrze rozmawia mu się z jego matką, która przecież będzie miała wyjść za komendanta!

- A my właśnie świętujemy nasz wspólny sukces! Udało nam się wybrać dla mamy sukienkę ślubną - pochwali mu się Hania.

W tym momencie, w pierwszym 1937 odcinku "M jak miłość" po przerwie wakacyjnej Mikołaj pogratuluje przyszłej parze młodej, ale Hania na tym się nie zatrzyma. Dziewczynka w końcu publicznie powie o swoich wcześniejszych przypuszczeniach, które w gruncie rzeczy były prawdą. I przez to wprawi wszystkich w niezłe osłupienie. A zwłaszcza Natalkę.

- Już traciłam nadzieję, że oni się naprawdę kiedykolwiek pobiorą. Mama ciągle przesuwała termin ślubu. Nawet myślałam sobie, że to przez pana - doda córka Natalki.

- Haniu!... - zdenerwuje się Mostowiakowa, po czym cała zmieszana zwróci się do Lipińskiego - Przepraszam, znasz Hanię i jej... głupie pomysły...

- Tak, tak, przerabiamy to na co dzień w szkole - zażartuje Mikołaj.

Mikołaj zniknie z życia Natalki w pierwszym 1937 odcinku "M jak miłość" po wakacjach!

Jednak w tej sytuacji w pierwszym 1937 odcinku "M jak miłość" po wakacjach szybko domyśli się, że nie jest tam mile widziany, dlatego dopije swoja kawę, po czym postanowi pożegnać się i wyjść. Mikołaj najpierw zwróci się z gratulacjami do Adama, a następnie szepnie Natalce komplement.

- Będziesz najpiękniejszą panną młodą w całej Grabinie… - powie jej na do widzenia.

W tym momencie w pierwszym 1937 odcinku "M jak miłość" po przerwie wakacyjnej Mikołaj już wyjdzie, a oni w końcu będą mogli skupić się na świętowaniu. Ale czy na pewno w komplecie? Przekonamy się już w nowych odcinkach!

M jak miłość. Ksiądz dołączy do akcji policji w siedlisku Doroty i Bartka