Kinga wyczuje zmianę w piersi. Powie o wszystkim Piotrkowi
W 1940 odcinku „M jak miłość” Kinga zauważy u siebie coś, co natychmiast wzbudzi jej niepokój. Zduńska wyczuje w piersi guzek. Początkowo będzie próbowała racjonalizować sytuację i zakładać, że zmiana może nie oznaczać niczego poważnego. Nie zdecyduje się jednak jej zignorować. Kinga zadzwoni do Piotrka i powie mu, co odkryła. Zduński będzie akurat w sądzie, ale wiadomość od żony sprawi, że przestanie myśleć o rozprawie. Uzna, że takiej sprawy nie wolno bagatelizować i Kinga powinna jak najszybciej sprawdzić, co się dzieje.
Piotrek upozoruje omdlenie. Będzie chciał wrócić do Kingi
Piotrek nie będzie mógł po prostu wyjść z sądu, dlatego wpadnie na dość zaskakujący pomysł. Zduński upozoruje omdlenie, żeby móc opuścić rozprawę i jak najszybciej znaleźć się przy żonie. Prawnik potraktuje sytuację bardzo poważnie. Nie będzie chciał, żeby Kinga czekała z konsultacją i zastanawiała się, czy zmiana sama zniknie. Zabierze ją na badania, żeby jak najszybciej wyjaśnić, z czym mają do czynienia.
Kinga pozna wyniki badań. Padnie diagnoza
Dla Kingi najtrudniejsze będzie oczekiwanie na diagnozę. Sama obecność guzka wystarczy, żeby pojawiły się pytania o to, co naprawdę dzieje się z jej zdrowiem. Zduńska będzie chciała przede wszystkim wiedzieć, czy konieczne okażą się kolejne badania i czy lekarze będą musieli pobrać próbkę zmiany. W końcu lekarka przekaże jej wyniki. Po badaniu zacznie jednak uspokajać Kingę.
- Przy pani budowie piersi jestem pewna, że to zwykła torbielka hormonalna. Na pewno nie jest to guz.
Zduńska od razu dopyta. - Czyli nie będzie potrzebna biopsja ani nic takiego?
Lekarka wyjaśni jej, że na ten moment nie będzie takiej potrzeby.
- Jest duża szansa, że zmiana zniknie przed następnym cyklem. Dla pewności możemy wykonać kolejne USG w kolejnym miesiącu.
Na szczęście szybka reakcja Kingi i Piotrka okaże się właściwą decyzją. Lekarka pochwali Zduńskich za to, że nie zlekceważyli niepokojącej zmiany i od razu zdecydowali się ją sprawdzić. Kolejne USG ma potwierdzić, że nie ma powodów do obaw.