Dominik Walat zatrzymany przez Natalkę i Rafała w 1939 odcinku "M jak miłość"
Po wypadku Marysi i Agnes, który znów spowoduje Dominik Walat, Natalka z Rafałem przyłapią chłopaka na gorącym uczynku. Chłopak w ogóle nie powinien prowadzić pojazdu, bo przecież doprowadził do tragedii Franki i Pawła (Rafał Mroczek). Może nie bezpośrednio zabił góralkę, ale to właśnie groźny wypadek na drodze z Grabiny spowodował uraz głowy, tętniaka i późniejszą tragedię. Franka właśnie przez dramat na drodze spowodowany nieodpowiedzialną jazdą Walata znalazła się na badaniach, a potem nie przeżyła trudnej operacji.
To nie koniec, bo już w 1939 odcinku "M jak miłość" Dominik spowoduje kolejną kolizję. Tym razem zagrozi Agnes i Marysi. Rogowska rozpozna sprawcę wypadku Zduńskich i wręcz wykrzyczy mu, że zabił jej synową. Dzięki uważnemu rowerzyście, na miejscu pojawi się policja.
Cwaniak Walat będzie odgrażał się Natalce i Rafałowi
Walat, zamiast na spokojnie i z odpowiedną skruchą podejść do sprawy, zadziała wręcz odwrotnie. Zacznie pyskować w kierunku Natalki i Rafała, a Skotnicki nie wytrzyma.
- Nie no, bez jaj... Mój ojciec zaraz tu będzie! - zacznie pyskować Walat.
- To będzie mógł przyjechać prosto na komisariat. Zapraszamy do radiowozu - nie ugnie się Rafał.
- Ale ja nigdzie z wami nie jadę!
- Zostaw mnie, to boli! Mój ojciec... On wam zaraz pokaże! - Dominik do ostatniej chwili nie przestanie straszyć Natalki i jej policyjnego partnera swoim wpływowym tatą.
Dominik wreszcie pójdzie siedzieć na długie lata?
Natalka potwierdzi w obecności Marysi, że Walt dostanie wyrok bez zawieszenia. Już wcześniej spowodował wypadek, miał zakaz prowadzenia pojazdów, a mimo to znów narozrabia. Może tym razem pożałuje, że nikogo się nie słucha i robi co chce.