M jak miłość, odcinek 1930: Jagoda poprosi Lisieckich o pomoc w sprawie Tadeusza. Nie dogada się z mężem - ZDJĘCIA

2026-05-04 11:08

Jagoda (Katarzyna Kołeczek) w 1930 odcinku "M jak miłość" zgłosi się do Lisieckich o pomoc. Będzie coraz bardziej zaniepokojona stanem Tadeusza (Bartłomiej Nowosielski), który bagatelizuje swoje zdrowie. Zaniepokojona Jagoda postanowi zgadać się z Dorotą (Iwona Rejzner) i Bartkiem (Arkadiusz Smoleński), by jakoś pomogli nakłonić sadownika do zmiany życia. Niestety to może nie być takie proste.

"M jak miłość" odcinek 1930 - poniedziałek, 4.05.2026, o godz. 20.55 w TVP2

W 1930 odcinku "M jak miłość" Jagoda wpadnie do leśniczówki po pomoc. Zacznie namawiać przyjaciół, by wspólnie zadziałali w kwestii zdrowia Tadeusza. Żona Kiemlicza zwróci uwagę, że mężczyzna za dużo waży, nie chce jeść zdrowych posiłków w odpowiedniej dla niego ilości. Nawet nie chodzi o wygląd, ale zdrowie i sprawność sadownika, które zdaniem Jagody podupadną. 

Gorąca prośba Jagody do Doroty i Bartka w 1930 odcinku "M jak miłość"

- (...) Cholesterol, nadciśnienie, Artur zalecił mu przejście na dietę, ten cwaniak udaje, że się jej trzyma, ale coś tak czuję, że on robi mnie w balona. Przecież tu chodzi o jego zdrowie, prawda, Bartek? - zapyta Jagoda Lisieckiego. 

- No ja nie chcę być kapusiem, ale wczoraj w pracy jadł bułkę z budyniem - przyzna Lisiecki. - Ochrzaniłem go, ale wiadomo, Tadziu jest niereformowalny.

 

Jagoda wymyśli plan, dzięki któremu Tadeusz miałby przejść na dietę i zadbać o swoje zdrowie. Po wcześniejszym ustaleniu posiłku z Dorotą i Bartkiem, wpadną z mężem do leśniczówki. Tadeusz dostanie pierś z kurczaka z warzywami i skrzywi się na widok zdrowego posiłku. Do tego zwróci uwagę na słowa znajomych i żony, którzy zaczną zachwalać zdrowy styl życia. Tadzik w mig pojmie, że to zmowa i spisek. Początkowo się zdenerwuje, ale Bartek poważnie porozmawia z kolegą/

Bartek przemówi Tadeuszowi do rozumu?

W 1930 odcinku "M jak miłość" Bartek postanowi powiedzieć kilka dosadnych słów przyjacielowi. To już nie chodzi o jego wygląd, a o rodzinę i dbanie o najbliższych. Przecież mają z Dorotą małe dziecko.

- To był obiad czy interwencja? Czy ty myślałeś, że ja się nie zorientuję? - zapyta zdenerwowany Kiemlicz po posiłku, kiedy stanie z Bartkiem twarzą w twarz. - Moja dieta to moja sprawa. Sam jesz mnóstwo chipsów i ciasteczek i ci nic nie mówię - uzna twardo.

- Ale ja jestem zdrowy, a ty już masz problemy z nadciśnieniem i wiele innych problemów... Nie, to nie jest twoja sprawa, to jest sprawa całej twojej rodziny! Co ty robisz, Tadeusz? Chcesz doczekać ślubu swojej córki to się ogarnij - ostro rzuci Bartek.

M jak miłość. Ojczym Franka znów zaatakuje! Czy Bartek zdoła uratować syna?