"M jak miłość" odcinek 1924 - poniedziałek, 13.04.2026, o godz. 20.55 w TVP2
Czy Kama będzie w ciąży w 1924 odcinku "M jak miłość"? Po rozstaniu z Marcinem już nic nie będzie miało dla niej sensu! Na krótko zostanie w mieszkaniu męża, gdzie odwiedzi ją Aneta (Ilona Janyst) i od razu zorientuje się, że ze szwagierką jest coraz gorzej. Kama przestanie jeść, cały czas będzie płakała i żałowała tego, że wysłała do Marcina wiadomość, że złoży pozew o rozwód, że ich małżeństwo trzeba zakończyć jak najszybciej.
Kama nie ucieknie na Śląsk przed Marcinem w 1924 odcinku "M jak miłość"
A potem w 1924 odcinku "M jak miłość" podejmie decyzję, że wróci na Śląsk do wujka Erwina (Andrzej Dopierała). W mieszkaniu Marcina wszystko będzie jej przypominało ukochanego i znajdzie się na granicy szaleństwa, połączonego z psychicznym załamaniem! Chodakowski nie będzie miał pojęcia, co się dzieje z Kamą do czasu aż ruszy za nią w pościg, zatrzyma taksówkę, którą żona pojedzie na dworzec, by uciec do Rudy Śląskiej.
Na widok bladej, wycieńczonej Kamy w 1924 odcinku "M jak miłość" Marcin aż zadrży. Uświadomi sobie, że właśnie przez niego jego żona tak cierpi i nie dopuści do tego, że znów go zostawiła.
- Ja nie pozwolę ci tak po prostu odejść. W poniedziałek idę do nowej pracy. Korporacja, biała koszula, marynarka i jeżeli się skaleczę, to tylko zszywaczem - zapewni Marcin.
- A co z agencją? - zapyta Kama, która z każdą chwilą będzie się czuła coraz gorzej.
- Nie będzie agencji. To znaczy będzie. Ja nie będę już pracował jako detektyw. Żadnych nocnych obserwacji, bójek, niebezpiecznych akcji. Koniec z tym! Rozumiesz Kama? Koniec! Co ty jesteś taka blada?
Czy Kama będzie w ciąży w 1924 odcinku "M jak miłość"?
Nagle w 1924 odcinku "M jak miłość" Kama zemdleje! Wystraszony zasłabnięciem żony Marcin od razu weźmie ją na ręce i zaniesie do mieszkania. Na kilka sekund Kama straci przytomność, ale na szczęście ocknie się, a omdlenie będzie skutkiem tego, że przestała o siebie dbać. Nic nie będzie wskazywało na to, że Kama jest w ciąży w Marcinem. Nawet przez moment nie przyjdzie jej do głowy to, że może spodziewać się dziecka.
- Kama, ja nie rozumiem tego jak ty mogłaś nic nie jeść. Nie rozumiem... - Marcin od razu naskoczy na ukochaną, że zachowuje się tak dziecinnie.
- Przepraszam, ja po prostu nie mogę znieść myśli, że coś mogłoby ci się stać. To nie chodzi o to, że jestem egoistką. Po prostu tu chodzi o ciebie... - Kama znów zacznie się tłumaczyć z tego, że chce sterować życiem męża.
- Wiem... - odpowie Chodakowski, lecz bez przekonania.
- Marcin, naprawdę chcesz to zrobić? - Kama nie będzie pewna, czy mąż spełni jej warunek.
- Tak... - utnie szybko temat i od razu zaopiekuje się żoną, aby doszła do siebie. - Dobra, na początek zaczniemy od jakiegoś ciepłego posiłku. Makaron z oliwkami. Zjesz?