M jak miłość, odcinek 1915: Taka będzie reakcja Jakuba, kiedy zobaczy córkę, którą urodzi mu Kasia. Marzył o tej chwili od zawsze - ZDJĘCIA

2026-03-05 20:11

Jak narodziny dziecka Kasi (Paulina Lasota) w 1915 odcinku "M jak miłość" wpłyną na Jakuba (Krzysztof Kwiatkowski), który wciąż nie będzie wiedział, że to jest ojcem? Karski będzie z byłą żoną przy porodzie i pierwszy zobaczy jej córkę. Na widok Kasi i małej córeczki w jej ramionach w oczach Jakuba pojawią się łzy. Tak długo marzył o chwili, że będzie miał dziecko z Kasią, że ich córka będzie nosiła imię jego zmarłej matki, a teraz była żona spełni to marzenie, ale nie z nim. Czy Kasia w końcu się przełamie i powie Jakubowi prawdę o ich córce?

"M jak miłość" odcinek 1915 - poniedziałek, 9.03.2026, o godz. 20.55 w TVP2

Poród Kasi w 1915 odcinku "M jak miłość" będzie dla Jakuba wzruszającym przeżyciem. A jednocześnie dopiero teraz dotrze do niego, że to już koniec, że nie odzyska już byłej żony, która zdradziła go z Mariuszem, odeszła do kochanka i jeszcze się z nim zaręczyła! Karski nie zapanuje nad emocjami, kiedy zawiezie rodzącą Kasię do szpitala i już na izbie przyjęć zobacz na jej palcu pierścionek zaręczynowy. Będzie chciał jak najszybciej wyjść ze szpitala, ale Kasia poprosi go, by z nią został

Nie przegap: M jak miłość, odcinek 1915: Kasia po porodzie wmówi Mariuszowi, że dziecko jest wcześniakiem! Nie dostrzeże, że jest za duże na ósmy miesiąc ciąży? - ZDJĘCIA

Położna po porodzie Kasi w 1915 odcinku "M jak miłość" powie Jakubowi, że ma córkę 

Kiedy w 1915 odcinku "M jak miłość" położona przekaże Jakubowi, że ma śliczną, zdrową córeczkę, przez krótką chwilę Karski pomyśli, że to prawda, że spełniło się jego największe marzenie o dziecku z Kasią. Zaraz potem po raz pierwszy zobaczy ukochaną z dzieckiem w ramionach. Z trudem powstrzyma łzy, które będą mu się cisnęły do oczu. Co powie Kasi na widok ich córki, nieświadomy tego, że to on jest ojcem?

Jakub nie złoży Kasi gratulacji po narodzinach córki w 1915 odcinku "M jak miłość"

Wzruszony Jakub w 1915 odcinku "M jak miłość" przekaże Kasi, że Mariusz po wypadku przeszedł operację i jak tylko dojdzie do siebie, to na pewno się do niej odezwie. Nie zdoła jednak ani słowem skomentować narodzin dziecka, nie pogratuluje byłej żonie, przekonany o tym, że to córka Mariusza. 

M jak miłość. Tak się zacznie poród Kasi. Jakub będzie przy narodzinach dziecka!
M jak miłość. Jakub po porodzie Kasi wybierze dla córki piękne imię!

- Nie będę wam przeszkadzał. Odpoczywajcie... - zwróci się do ukochanej. 

- Jakub zaczekaj... Dziękuję za wszystko - Kasia zatrzyma go na chwilę i spojrzy na Jakuba z czułością. Nie złamie się jednak i nie wyzna Karskiemu prawdy, że to on jest ojcem. 

- Przepraszam córeczko... Tak będzie lepiej - szepnie do córki, kiedy Jakub już wyjdzie. 

Jakub po porodzie Kasi znajdzie pocieszenie u Martyny w 1915 odcinku "M jak miłość"

Widok Kasi z córką w 1915 odcinku "M jak miłość" tak mocno poruszy Jakuba, że po wyjściu na szpitalny korytarz z ledwością złapie oddech. Oprze się o ścianę i zacznie płakać z nadmiaru emocji. Przede wszystkim żalu, że to nie on jest ojcem dziecka. Zaraz potem pojedzie do Kampinosu do leśniczówki Martyny (Magdalena Turczeniewicz) i przekaże przyjaciółce, że był z Kasią, kiedy urodziła córkę. Żal będzie patrzeć jak biedny Karski się męczy...

- Chyba właśnie tego potrzebowałem. Bo chyba dopiero dzisiaj dotarło do mnie, że to naprawdę koniec... Zobaczyłem pierścionek na jej palcu, a potem dziecko. Kiedyś marzyłem o rodzinie z Kasią. Namówiłem ją, że jeśli urodzi nam się córeczka, to nazwiemy ją po mojej mamie. A teraz Kasia ma córeczkę. Spełnia to marzenie z kimś innym. A ja muszę już iść dalej... Sam... - wyzna Jakub. 

Martyna jak zawsze w 1915 odcinku "M jak miłość" znajdzie słowa, by pocieszyć Jakuba. Zapewni przyjaciela, że nie jest sam, bo przecież ona przy nim jest. I że być może przeznaczenie ześle mu jeszcze rodzinę, o której od dawna marzył. Tylko że nie z Kasią...

- Nie wiesz jeszcze, co ci tam zapisane w gwiazdach. Może jeszcze będziesz miał rodzinę... Jak twoja mama miała na imię? - zapyta Martyna. 

- Zofia...

- Będziesz miał swoją malutką Zosię... - stwierdzi z przekonaniem Martyna