"M jak miłość" odcinek 1906 - poniedziałek, 2.02.2026, o godz. 20.55 w TVP2
W 1906 odcinku "M jak miłość" Franka już wróci z powrotem do szpitala. A to dlatego, że jej operacja tętniaka aorty będzie zbliżać się już nieubłaganie, a góralka będzie musiała jeszcze przejść dodatkowe badania. Tyle tylko, że po nich kardiochirurg wcale nie będzie miał dla niej dobrych wieści, co tylko spotęguje i jej strach.
Wszystko przez to, że wówczas w 1906 odcinku "M jak miłość" Zduńska zda sobie sprawę, że może nie przeżyć, zostawić Pawła (Rafał Mroczek) i osierocić malutkiego Antosia (Mark Myronenko). I kompletnie nie będzie mogła poradzić sobie z tą myślą.
- Franka już nie żyje tylko dla siebie. Jest Antek, jest Paweł. I myślę, że ten strach przed tym, co być może czeka tę dwójkę, jeśli jej by zabrakło, jest w niej bardzo mocno obecny... Franka jest taką postacią bardzo sprawczą, bardzo aktywną, a teraz jest postawiona w sytuacji, że to wszystko się dzieje poza nią, więc niewielki ma wpływ na to, co ją czeka... - tłumaczyła Dominika Kachlik w "Kulisach M jak miłość".
Franka przed śmiercią zwierzy się Kindze ze swoich obaw w 1906 odcinku "M jak miłość"!
Do tego stopnia, że już w 1906 odcinku "M jak miłość" pojawią się u niej złe sny i dziwne przeczucia, z których zwierzy się Kindze. Tym bardziej, że Zduńska doskonale ją zrozumie, gdyż tak samo jak ona będzie matką i najlepiej będzie czuć to, co rozgrywa się w głowie żony Pawła.
- Mam złe sny i w ogóle jakieś dziwne przeczucia - wyzna jej Franka.
- To jest moment, żeby zastanowić się nad tym, co w życiu jest najważniejsze, żeby być tu i teraz, żeby poświęcić czas i uwagę osobom, na których nam najbardziej zależy, których kochamy. Wszystkie ręce na pokład. Trzeba Pawłowi pomóc, ma małe dziecko. Franka jest młodą mamą. Przeżywa wszystko dwa razy silniej - powiedziała Katarzyna Cichopek w "Kulisach M jak miłość".
Ale mimo tego, w 1906 odcinku "M jak miłość" Kinga za wszelką cenę postara się wesprzeć Frankę. Tym bardziej, że i ona dokładnie tak samo jak wszyscy będzie pewna, że Zduńska przeżyje operację, bo przecież będzie silna i już nie z takimi rzeczami będzie sobie radzić. Ale niestety nie tym razem...
Złe przeczucia Zduńskiej spełnią się w 1907 odcinku "M jak miłość"!
Zdradzamy, że w 1907 odcinku "M jak miłość" Kindze nie uda się uspokoić Franki, bo jej złe sny i przeczucia wcale nie miną! Do tego stopnia, że przekaże Zduńskiej laptopa z filmikami, które nagra w szpitalu na wypadek swojej śmierci. Spanikowana góralka ponownie zwierzy się swojej szwagierce, która ponownie za wszelką cenę postara się ją wesprzeć.
- Zatrzymaj go na razie... Odbiorę go od ciebie po wyjściu ze szpitala i wtedy skasuję filmiki, które nagrałam… i które są tylko dowodem na moją histerię i na to, jaka jestem niemądra! - poprosi ją Franka.
- Ja cię doskonale rozumiem... Sama wiem po sobie, że czasem dopadają nas różne mroczne myśli, złe przeczucia… Zobaczysz, jeszcze będziesz się z tego śmiać! - spróbuje podtrzymać ją na duchu Kinga.
Ale niestety tym razem w 1907 odcinku "M jak miłość" Kinga nie będzie mieć racji, bo złe przeczucia i sny Franki faktycznie się spełnią. Po spotkaniach i rozmowach ze swoimi najbliższymi - Kingą, Pawłem, Antosiem i Marysią (Małgorzata Pieńkowska), które okażą się tymi ostatnimi, stan góralki dramatycznie się pogorszy! A to dlatego, że wtedy Zduńska poczuje silny ból, gdyż dojdzie do pęknięcia tętniaka aorty. I choć pacjentka od razu trafi na blok operacyjny, a lekarze podejmą heroiczną walkę o jej życie, to niestety tym razem już nie uda się go uratować...