"M jak miłość" odcinek 1904 - poniedziałek, 26.01.2026, o godz. 20.55 w TVP2
Kolejne spotkanie Kasi i Jakuba w 1904 odcinku "M jak miłość" upłynie w napiętej atmosferze. Nie tylko dlatego, że Karski wciąż kocha byłą żonę, nie potrafi się od niej odciąć, zapomnieć i pogodzić się z tym, że wybrała Mariusza, że to z nim założy rodzinę, kiedy urodzi się dziecko. Oczywiście Kuba nadal nie domyśli się, że Kasia oszukuje ich obu, że dostał sfałszowane wyniki testu na ojcostwo i to z nim była żona jest w ciąży, to on jest ojcem jej dziecka.
Nie przegap: M jak miłość. Szybki poród Kasi. Dziecko urodzi się za wcześnie? Córka jej i Jakuba już na świecie - ZDJĘCIA
Kasia odwiedzi Jakuba w agencji w 1904 odcinku "M jak miłość" i wpadnie na Martynę
Po co w 1904 odcinku "M jak miłość" Kasia przyjdzie do agencji detektywistycznej Jakuba? Czy po to, by prosić Karskiego o pieniądze, bo tego dnia znów padnie ofiarą szantażu Anki Sokołowskiej, która wróci i zażąda więcej pieniędzy w zamian za milczenie o ojcu dziecka Kasi? Nie byłaby tak bezczelna, wiedząc, że Kuba musiał wziąć kredyt, żeby spłacić jej część domu po rozwodzie. A może poszuka u niego wsparcia i pociechy, bo z Mariuszem będzie jej się układało coraz gorzej?
Dość powiedzieć, że Kasia w 1904 odcinku "M jak miłość" przekona się, jak ważną osobą w życiu Jakuba stała się Martyna. Niespodziewanie podczas jej odwiedzin w agencji wpadnie tam także Wysocka. I to ze słodką niespodzianką dla Kuby.
- Już nie mogę bez ciebie żyć... -krzyknie od drzwi z uśmiechem na ustach, lecz nagle zauważy Kasię. - Hej... - przywita się z byłą żoną Karskiego.
Zaskoczona i coraz bardziej zazdrosna Kasia błyskawicznie wyjdzie, nie chcąc dalej patrzeć na Jakuba z Martyną. - Nie będę wam przeszkadzać... - pożegna się z Karskim i jego kobietą. Nie będzie bowiem wiedziała, co tak naprawdę łączy Kubę i Martynę, czy to tylko przyjaźń, czy już są razem.
Jakub wciąż kocha Kasię i marzy, że o dziecku. To wyznanie zszokuje Martynę w 1904 odcinku "M jak miłość"
A Karski w 1904 odcinku "M jak miłość" wyzna nagle Wysockiej że wciąż nie jest gotów na zupełnie odcięcie od Kasi, zerwanie z nią kontaktów. - Tak długo marzyłem o rodzinie, że teraz, za każdym razem, kiedy widzę Kasię… zastanawiam się, co by było, gdyby to dziecko było nasze. Gdyby cała reszta nigdy się nie wydarzyła. Czysty masochizm…
- Dobrze, że przynajmniej potrafisz to przed sobą przyznać - stwierdzi Martyna.