Ślub Natalki w "M jak miłość", ale panny młodej nadal nie pokazali
Na planie nowych odcinków "M jak miłość" powstały już sceny długo wyczekiwanego ślubu Natalki i Adama. Aktorzy chętnie publikowali relacje z Grabiny, pokazując przygotowania do uroczystości, gości weselnych czy kulisy nagrań. Nie zabrakło również nagrań z urodzin Teresy Lipowskiej, które ekipa świętowała właśnie podczas realizacji tych scen.
Co jednak najbardziej zaskakuje, wśród wszystkich materiałów zabrakło najważniejszego ujęcia. Dominika Suchecka nie pokazała siebie w ślubnej sukni. Aktorka zdradziła jedynie fragment przygotowań, między innymi makijaż wykonywany przed wejściem na plan, ale pełna stylizacja Natalki pozostaje pilnie strzeżoną tajemnicą.
Twórcy celowo ukrywają Natalkę?
Nie sposób nie zastanawiać się, czy taki zabieg jest przypadkowy. W przypadku tak ważnych wydarzeń produkcja często stara się nie zdradzać najważniejszych momentów przed emisją odcinków. Z drugiej strony trudno nie przypomnieć sobie tego, co działo się jeszcze pod koniec poprzedniego sezonu.
Natalka długo nie potrafiła podjąć decyzji o ślubie z Adamem. Kilkukrotnie przekładała termin ceremonii, otwarcie mówiła o swoich wątpliwościach i zastanawiała się, czy naprawdę jest gotowa zostać żoną Karskiego. W jej życiu pojawił się również Mikołaj Lipiński (Mateusz Kościukiewicz), który jeszcze bardziej skomplikował sytuację. Choć między nimi nie doszło do romansu, to właśnie znajomość z dyrektorem szkoły sprawiła, że Mostowiaczka zaczęła zadawać sobie trudne pytania o własne uczucia.
Czy Natalka znów zmieni zdanie przed ślubem?
W nowych odcinkach wszystko wskazuje na to, że przygotowania do ceremonii ruszą pełną parą. Wiadomo już, że Natalka wybierze suknię ślubną, a rodzina zacznie świętować razem z nią i Adamem. Mimo to twórcy nadal nie pokazali bohaterki w pełnej odsłonie jako panny młodej.
To oczywiście nie musi oznaczać, że ślub zostanie odwołany. Bardziej prawdopodobne jest to, że produkcja chce zachować największą niespodziankę aż do emisji odcinków. Jednak biorąc pod uwagę wcześniejsze rozterki Natalki i fakt, że jeszcze niedawno niemal zrezygnowała z małżeństwa, widzowie mają prawo zastanawiać się, czy tym razem rzeczywiście dotrze przed ołtarz. Na odpowiedź trzeba będzie jeszcze poczekać.