Nowa Aneta w "M jak miłość" po wakacjach
Aneta przyzwyczaiła widzów do swoich wybuchowych zachowań i tendencji do dużej zazdrości o Olka (Maurycy Popiel). Chodakowska bacznie pilnuje męża, który jest jej wierny, ale boi się reakcji żony na najmniejszą interakcję z innymi kobietami. Szczególnie że ortopeda ma częsty kontakt z atrakcyjnymi pacjentkami, pielęgniarkami i personelem kliniki. Budzi zainteresowanie nie tylko swoją aparycją, ale także wiedzą i pozycją. Aneta bacznie przygląda się działaniom męża i pilnie obserwuje, czy absolutnie nikt nie próbuje "odebrać" jej Olka.
Przełom w zachowaniu Anety i jej duża zmiana nastąpi w kolejnych odcinkach "M jak miłość" po wakacjach. Ma to związek z działaniami podłego Sowińskiego, który uparł się, by załatwić Olka. W minionych odcinkach próbował go zdyskredytować, a nawet podłożyć łapówkę. Póki co jego działania nie przyniosły skutku, ale jak podaje portal światseriali.interia.pl, uderzy jeszcze raz, mocniej...
Sowiński ściągnie do kliniki Klaudię, a Aneta miałaby wybuchnąć z zazdrości
Aleksander zagra mocną kartą, bo ściągnie do kliniki Klaudię (Magdalena Dwurzyńska), czyli lekarkę, która niedawno narobiła zamieszania w związku Anety i Olka, a Chodakowska była zazdrosna o męża i jego kontakty z atrakcyjną blondynką. Ostatecznie Olek dla świętego spokoju zrezygnował ze współpracy z kobietą. Do niczego nie doszło, ale Aneta jest znana z wybuchów zazdrości. I to wkrótce się zmieni.
O dziwo, kiedy Klaudia dołączy do zespołu kliniki, Aneta wcale nie zacznie wariować. Zauważy, że mąż jest oschły i mocno zdystansowany wobec koleżanki i to wzbudzi jej uwagę. Uzna, że przecież Olek jest jej wierny i nie musi cały czas odpychać Klaudii, nawet podczas typowo służbowych rozmów. To zadziwiająca zmiana, bo Aneta dotąp robiłaby wszystko, byle pozbyć się dziewczyny z otoczenia męża.
Zmiana Anety. Tak podejdzie do powrotu Klaudii do kliniki w nowym sezonie "M jak miłość"
- Skarbie, o co ci chodzi? Dziewczyna jest kompetentna, cały czas się uczy, dba o pacjentów - mógłbyś być dla niej trochę milszy… - powie Aneta nie w swoim stylu.
- Jest rezydentką, nie dzieckiem - nie muszę głaskać jej po głowie… - wytłumaczy lekarz.
- Widać, że pierwsze spotkanie położyło się cieniem na tej waszej znajomości… Spaliłeś sprawę, Klaudia pewnie nigdy ci tego nie zapomni… I ja też… - przypomni kobieta.