Robert Moskwa intensywnie pracuje na planie "M jak miłość"
Postać Artura wysunęła się na pierwszy plan w kategorii ważności wątków w serialu. Zdrada Marysi mocno tąpnęła widzami, a rozwijające się uczucie Rogowskiego do Joanny zaskoczyło wiernych obserwatorów pary lekarza i Marysi. Tego nikt się nie spodziewał. Mało tego, wcale nie chodzi o jednorazowe zapomnienie, tzw. "skok w bok". Artur naprawdę zagłębił się w uczucie do Joanny, która jak najbardziej odwzajemnia silne zainteresowanie starszego od siebie kolegi. Wątek zdrady pojawi się w kolejnych odcinkach "M jak miłość". To już pewne, że odcinki na jesień przyniosą kontynuację tej historii.
Dziwne zwyczaje na planie "M jak miłość"
Żeby powstał nowy sezon "M jak miłość" na jesień 2026, aktorzy już pracują na planie, w tym m.in. Robert Moskwa. Aktor podzielił się z widzami swoim przyzwyczajeniem z planu, o którym nikt nie wiedział.
Słuchajcie, my aktorzy mamy dziwne. zwyczaje czasami, np. nie wolno gwizdać na planie. To się wywodzi jeszcze z dawnych czasów teatru elżbietańskiego (...). Inny przesąd twierdzi, że jak upadnie ci egzemplarz na podłogę, to trzeba go kategorycznie przydepnąć - mówi Robert Moskwa. - Mój osobisty przesąd jest taki, że ja po każdej scenie jak już ją skończę, to jest właśnie egzemplarz tej sceny, to zawsze to majestatycznie drę i nie potrafię się od tego uwolnić - mówi aktor, pokazując moment przedzierania kartki papieru.
Artur nie zdradza, co będzie dalej
Zwyczaje aktorów na planie serialu pozostają ciekawostką, jednak widzów najbardziej interesują kolejne wydarzenia w wątku Marysi, Artura i Joanny. Oczywiście aktor nie może mówić wprost, co nastąpi. Jednak my informowaliśmy już, że w nowych odcinkach "M jak miłość" po wakacjach zrobi się ostre zamieszanie. Dojdzie np. do bójki Pawła (Rafał Mroczek) z Arturem w przychodni, ponieważ syn Marysi nie wytrzyma tego, co nawyprawiał mąż matki.