M jak miłość. Dominika Kachlik nie wiedziała, że uśmiercą Frankę. To nie jej decyzja 

2026-04-15 15:33

Chociaż Dominika Kachlik odeszła z "M jak miłość", zamieszanie wokół jej postaci wcale nie maleje. Głównie dlatego, że scenarzyści zafundowali widzom mocny zwrot akcji i uśmiercenie żony Pawła (Rafał Mroczek). Chociaż tę sytuację można było rozwiązać na wiele sposobów, np. wysyłając Zduńską za granicę, ostatecznie fani "M jak miłość" musieli przełknąć smutek po śmierci żony Pawła. Teraz Dominika Kachlik ujawnia, że nie wiedziała, jak rozwiążą wątek jej bohaterki. Sprawdź, co wyjawiła aktorka.

Zamieszanie po śmierci Franki w "M jak miłość" nie cichnie

Wątek z żałobą Pawła po śmierci żony jeszcze trochę potrwa. Przed widzami m.in. dramatyczna walka o powrót Zduńskiego do zdrowia psychicznego. Otrzyma wsparcie od Marysi (Małgorzata Pieńkowska) i reszty rodziny, ale to nie koniec. Franka nie będzie dłużej obecna w jego życiu, a decyzje o kierunku tego wątku zostały podjęte już dłuższy czas temu. To aktorka Dominika Kachlik zdecydowała o rezygnacji z roli Franki, m.in. dlatego, by skupić się na dalszym rozwoju kariery, także w produkcjach zagranicznych. 

Dominika Kachlik nie wiedziała, że uśmiercą Frankę

Aktorka jest aktywna w mediach społecznościowych, gdzie czasem odpowiada na pytania obserwatorów. Ostatnio zapytano ją o to, czy to ona podejmowała decyzję o tak radykalnym odejściu z serialu i śmierci jednej z ulubionych bohaterek. Okazuje się, że Kachlik nie miała wpływu na to, jak potoczy się wątek Zduńskiej. 

Czy miała pani wpływ jak potoczą się pani losy w mjm? Pozdrawiam i kibicuje pani - czytamy pytanie, na które aktorka zdecydowała się odpowiedzieć. 

Nie miałam. Decyzja o rozstaniu się z produkcją była moją, decyzje scenariuszowe i jak zakończyć mój wątek były podejmowane przez produkcję/scenarzystów. Ja w oparciu o nie stałam jak najwiarygodniej i najuczciwiej pożegnać z moją postacią. Dziękuję bardzo, pozdrawiam również - czytamy słowa Kachlik.

Dominika Kachlik nie miała wpływu na los Franki

Chociaż po podjęciu przez aktorkę decyzji o rezygnacji z roli, mogło ziścić się wiele scenariuszy, ostatecznie postawiono na uśmiercenie żony Pawła. Franka mogła wyjechać, można było również zmienić aktorkę, ale jednak produkcja uznała, że taki ruch będzie najlepszy. Widzowie z pewnością tęsknią za tą postacią. 

M jak miłość. Paweł będzie chciał się zabić! Marysia uratuje go w ostatniej chwili