Miłość Agnes do Pawła w "M jak miłość" pozostanie nieodwzajemniona!
Ostatnie "Kulisy serialu M jak miłość" odsłoniły fragmenty scen, które rozegrają się w premierowych odcinkach nie tylko pod koniec października, ale także w listopadzie. Są one dowodem na to, że przyjaźń Agnes i Pawła nie zamieni się w miłość. Mimo że córkę Artura Rogowskiego (Robert Moskwa) sporo łączy ze Zduńskim, oboje mają za sobą bolesne przeżycia i stali się dla siebie bratnimi duszami, to nie ma mowy o głębszym uczuciu.
Choć ze strony Agnes już w 1951 odcinku "M jak miłość" będzie wyraźnie widać, że kocha Pawła i jego syna Antosia, że mocno się zaangażowała w pomoc wdowcowi. Są rodziną, chociaż Agnes nie widzi w Pawle przybranego brata. - Przyjaźń często wydaje się bezpieczną przestrzenią. Jest to nauka intymna o sobie, o naszych potrzebach, zaufaniu. Pomaganie drugiemu człowiekowi daje Agnes dużo radości i dużo miłości do działania dalej. Czuje wielką empatię, bo sama przeżyła trudne momenty w życiu. Ten ból, który Paweł przeżywa, a także Agnes ich razem łączy. To jest coś o czym nie muszą komunikować. Jest to takie porozumienie wewnętrzne - wyjaśniła Amanda Mincewicz w "Kulisach serialu M jak miłość".
W kolejnych odcinkach "M jak miłość" jesienią stanie się jasne, że Agnes z dobrej woli będzie stawiła potrzeby Pawła i Antka ponad swoje. Gotowa zjawić się u Zduńskiego na każde jego wezwanie, kiedy niania Antosia zawiedzie. Nawet w środku nocy.
- To jest jej sposób okazywania miłości i czucia czegoś większego... Agnes zadaje sobie sprawę, że jej miłość do Antka jest może zbyt intensywna. Ale z drugiej strony, czy jest coś takiego, jak za dużo miłości? - zaznaczyła Amanda Mincewicz.
Agnes dla Pawła będzie tylko przyjaciółką i opiekunką Antosia w "M jak miłość"
W 1951 odcinku "M jak miłość" Paweł postawi Agnes jasną granicę w ich relacjach. Da jej odczuć, że nigdy nie będzie matką Antosia, bo ta rola pozostanie dla zmarłej Franki. Mimo to będzie korzystał z jej pomocy, chociaż nie zawsze będzie mu pasowało to, że Agnes kocha Antka jak własne dziecko.
- Agnes pojawiła się w życiu Pawła dosyć niespodziewanie. A kim jest dla Pawła? Myślę, że to jest dla niego chwilowa szansa, żeby Agnes w takich trudniejszych momentach mogła zaopiekować się jego synem. Paweł zauważa, że Agnes zawsze pojawia się w momencie, kiedy potrzeba. Ale też zawsze pojawia się w momencie na mniej oczekiwanym. Czy to mu pasuje? Nie zawsze ta obecność Agnes jest mu na rękę. Paweł stawia tą granicę z prostej przyczyny - ponieważ widzi, że ta relacja między Agnes i Antkiem jest coraz bliższa i to uczucie, którym Agnes darzy Antka jest uczuciem matczynym. A chyba Pawłowi nie do końca to pasuje... - przyznał Rafał Mroczek w "Kulisach serialu M jak miłość".