Bunt Ewy przeciwko babci w 3392 odcinku "Barw szczęścia" po wakacjach
To nie będzie pierwsze spięcie Ewy z babcią, ale w 3392 odcinku "Barw szczęścia" zbuntowana 18-latka swoim zachowaniem wcale nie udowodni, że dorosła do roli żony, że ona i Romeo naprawdę dobrze przemyśleli decyzję o ślubie! Po kilku dniach od ogłoszenia "radosnej" nowiny Elżbieta przekona się do czego jest zdolna wnuczka, która nie dostanie zgody na wspólne mieszkanie w jej domu. Chyba że nowożeńcy znajdą sobie własne gniazdko, bo Żeleńska ich do siebie nie przyjmie!
Zobacz też: Barwy szczęścia. Ewa w ciąży! Taka będzie reakcja Grzelaków na sensacyjną nowinę, że urodzi dziecko Romea!
Podłe zachowanie Ewy wobec Elżbiety w 3392 odcinku "Barw szczęścia"
Rozłąka młodej pary w 3392 odcinku "Barw szczęścia" doprowadzi do tego, że oboje będą coraz bardziej źli na swoich bliskich i sfrustrowani. Co więcej, Ewa będzie przekonana, że babcia nie chce im pomóc, zgodzić się na przeprowadzkę Romea, z czystej złośliwości. Ale złośliwa to akurat ona będzie wobec Elżbiety, która od lat zastępuje jej matkę, która ją wychowuje od czasu potwornej śmierci Marty (Katarzyna Zielińska) i samobójstwa Piotra Walawskiego (Piotr Jankowski).
18-letnia mężatka zacznie pyskować babci, kiedy w 3392 odcinku "Barw szczęścia" Elżbieta zapyta o jej powrót do domu ze szkoły.
- To kiedy będziesz w domu?
- Nie wiem...
- A od czego to zależy?
- Od tego kiedy wrócę...
- Długo zamierzasz być taka arogancka i złośliwa?
- Sorry, ale złośliwa to ty akurat jesteś! No tak, cokolwiek nie robimy, to wszystko nam z Romim utrudniacie! Nawet teraz kiedy jesteśmy już małżeństwem!
- To nie jest złośliwość dziecko, to troska...
Elżbieta nie przemówi Ewie do rozumu w 3392 odcinku "Barw szczęścia"
Jędzowata Ewa w 3392 odcinku "Barw szczęścia" odwróci się do babci plecami. Będzie cięta na nią jak osa, więc postanowi jak najszybciej zakończyć tę kłótnię. Ale Żeleńska ją zatrzyma. Kolejny raz spróbuje przemówić wnuczce do rozumu.
- Ewa poczekaj chwilę! To że formalnie mogliście zawrzeć ślub, nie znaczy, że jesteście dorośli!
- To kto według ciebie jest dorosły?
- Ktoś, kto bierze na siebie konsekwencje swoich decyzji, a nie zrzuca je na barki innych! Jak ty to sobie wyobrażałaś? Że ślub daje ci automatycznie prawo do zamieszkania tutaj albo u Grzelaków?
- Wiesz co, liczyłam, że w końcu zaczniecie traktować nas na poważnie! A nie jak przelotny romans nastolatków!
- Jeśli chcecie być traktowani jak dorośli, to się nie zachowujcie jak dzieci! Podjęliście dojrzałą decyzję, to się teraz zmierzcie z jej skutkami!
- Wiesz, byłoby lepiej, gdybyście nam to ułatwiali, a nie tylko ciągle utrudniali. I mieli z tego jakąś chorą satysfakcję! - rzuci Ewa na odchodne.