"Barwy szczęścia" odcinek 3351 - piątek, 3.04.2026, o godz. 20.05 w TVP2
Największy koszmar Soni ziści się w 3351 odcinku "Barw szczęścia", a nadzieje na to, że wróci do normalnego życia, po tym, co jej zrobił Stefaniak i jego koledzy-gwałciciele, znów legną w gruzach. Spełni się najgorszy możliwy scenariusz po zabójstwie potwora! Sonia zostanie skazana za zabicie Roberta, a sąd nie uwierzy w argumentację obrony, Natalii Zwoleńskiej, że to ona była ofiarą zwyrodnialca i tylko się przed nim broniła.
Przerażające zeznania Dominiki na procesie Soni w 3351 odcinku "Barw szczęścia
Jak przebiegnie proces Soni i jak dojdzie do tego, że w 3351 odcinku "Barw szczęścia" bezduszny sędzia uzna ją winną morderstwa i skaże na maksymalny wymiar kary, czyli osiem lat bezwzględnego więzienia?
Podczas rozprawy Dominika potwierdzi przed sądem swoje wcześniejsze zeznania i opowie o tym, jak naprawdę wyglądał związek Soni i Stefaniaka, jak bezwzględny Robert krzywdził jej przyjaciółkę, jak bandyci, z Bazylowem (Andrzej Szeremeta) na czele, którzy mu płacili, gwałcili odurzoną narkotykami, bezbronną kobietę
- Kiedy nabrała pani podejrzeń, że oskarżonej dzieje się krzywda? - zapyta ją Natalia.
- Zawsze to podejrzewałam. Bo nieźle znałam Roberta Stafaniaka... To nie był dobry człowiek.
- Rozmawiałyście o tym?
- Wielokrotnie. Ale Sonia nie słuchała. Nie wierzyła. Była zakochana…
- A kiedy oskarżona sama przyznała, że coś jest nie tak?
- Źle się czuła... Na spotkaniach z tymi bandytami… kolegami Roberta, niewiele piła, a potem budziła się ze strasznym bólem głowy, miała luki w pamięci... Myślała, że ma słabą głowę, a to Robert podawał jej środki odurzające - potwierdzi Dominika.
- Czy to wtedy dochodziło do gwałtów?
- Tak!
- Gdzie wtedy przebywał małoletni syn oskarżonej?
- Przeważnie był wtedy u nas, ale czasem zostawał w domu i wtedy jego Robert też odurzał…
Natalia pokaże przed sądem nagranie ze sceną gwałtu na Soni w 3351 odcinku "Barw szczęścia"
Po zeznaniach Dominiki w 3351 odcinku "Barw szczęścia" Natalia ujawni przed sądem wstrząsające nagranie ze sceną gwałtu na Soni. Ale to nie wystarczy sędziemu, żeby uznał ją za ofiarę Stefaniaka! Zwoleńska będzie bronić swojej klientki aż do ostatniej sekundy, do końca wierząc w sprawiedliwość. Nawet mowa końcowa Natalii nie przekona sądu, że Sonia nie zasłużyła na więzienie za zabicie Roberta.
- To pani Sonia Rajs jest prawdziwą ofiarą tej historii... Ona i jej syn, Mateusz! Chłopiec widział cierpienie matki, wzrastał w atmosferze lęku i przemocy... To dziecko już teraz dźwiga traumę, której nie powinno nigdy zaznać... Poszukująca bliskości, samotna kobieta była łatwym celem dla przestępcy, którym faktycznie był Robert Stefaniak! Zaufała mu, a on manipulował nią, traktował jak towar, odarł z godności… Gdy poznała prawdę, zadziałała gwałtownie, będąc w głębokim szoku. To nie było zabójstwo z premedytacją, tylko nieszczęśliwy wypadek…
Taką karę dostanie Sonia za zabójstwo Stefaniaka w 3351 odcinku "Barw szczęścia". Skandaliczny wyrok sądu!
Mimo starań Natalii w 3351 odcinku "Barw szczęścia" Sonia dostanie maksymalny wyrok: aż osiem lat więzienia. A kiedy sąd ogłosi, że najbliższe lata spędzi za kratkami, wybuchnie płaczem, świadoma tego, że jej syn Mateuszek będzie dorastał bez matki, że jeszcze długo pozostanie pod opieką Dominiki i Sebastiana (Marek Krupski). Skandaliczny wyrok sądu będzie dla Soni spełnieniem najgorszego koszmaru!