"Barwy szczęścia" odcinek 3351 - piątek, 3.04.2026, o godz. 20.05 w TVP2
Proces Soni w 3351 odcinku "Barw szczęścia" skończy się wyrokiem skazującym! Nie pomogą zeznania Dominiki, która opowie przed sądem, że jej przyjaciółka była ofiarą zwyrodnialca Stefaniaka. Nawet nagrania z ukrytej kamery ze scenami gwałtów, jakie dokonali Stefaniak razem ze swoimi kumplami bandytami, nie przekonają sądu o niewinności Soni. Zabiła Stefaniaka i musi za to ponieść karę.
Nie przegap: Barwy szczęścia, odcinek 3351: Sonia skazana za zabójstwo Stefaniaka! Skandaliczny wyrok sądu - ZDJĘCIA
Tak Sonia przyjmie wyrok sądu w 3351 odcinku "Barw szczęścia"
- Sąd Okręgowy w Warszawie po rozpoznaniu sprawy Soni Rajs uznaje oskarżoną winną tego, że w dniu 10 czerwca 2025 roku w Warszawie, działając w zamiarze ewentualnego pozbawienia życia Roberta Stefaniaka, pod wpływem silnego wzburzenia, usprawiedliwionego okolicznościami, kilkukrotnie kuchennym, powodując w ten sposób śmierć pokrzywdzonego. Za to wymierza karę ośmiu lat pozbawienia wolności z zaliczeniem okresu tymczasowego aresztowania. Wyrok jest nieprawomocny... - ogłosi sędzia, a Sonia wybuchnie płaczem.
- Nie! Nie! - zacznie krzyczeć Sonia zdruzgotana tym, jak wiele lat spędzi w więzieniu.
Dominika w 3351 odcinku "Barw szczęścia" obieca Soni, że będzie walczyć o uniewinnienie
Także Dominika wybuchnie płaczem, bo w 3351 odcinku "Barw szczęścia" już nie zdoła pomóc przyjaciółce. Gdy policjant wyprowadzi skutą kajdankami Sonię z sali sądowej, by zabrać ją z powrotem do aresztu, Dominika na chwilę ją zatrzyma.
- Sonia, to nie koniec! Słyszysz? Będziemy walczyć! - obieca skazanej.
- Powiedz Mateuszowi, że go kocham, że go bardzo kocham i że go za wszystko przepraszam... - zrozpaczona Sonia nie zdoła powiedzieć nic więcej.
Natalia odwoła się od wyroku skazującego Sonię w 3351 odcinku "Barw szczęścia"
W tym momencie bezradna będzie także Natalia (Maria Dejmek), która jako adwokatka Soni poniesie klęskę podczas procesu. To jednak nie oznacza, że Zwoleńska pozwoli na to, żeby jej klientka spędziła w więzieniu tyle lat.
- Co ja mam teraz powiedzieć Mateuszowi? Osiem lat bez normalnego kontaktu z matką?! - zwróci się do niej Dominika.
- Będziemy odwoływać się od tego wyroku. Miejmy nadzieję, że sąd apelacyjny inaczej spojrzy na tę sprawę...