"Barwy szczęścia" odcinek 3322 - poniedziałek, 23.02.2026, o godz. 20.05 w TVP2
W 3322 odcinku "Barw szczęścia" Łukasz dalej będzie zmagał się z traumą po porwaniu przez Agnieszkę, o czym do tej pory będzie wiedział jedynie Bruno (Lesław Żurek), bo tylko przed nim przyjaciel naprawdę się otworzy. A przed kobietami ze swojego otoczenia będzie zgrywał twardziela - najpierw przed Celiną (Orina Krajewska), a następnie i przed Kasią.
Do tego stopnia, że w ich towarzystwie wróci do domu, w którym przetrzymywała go wariatka, aby pozbyć się swojej traumy, ale niestety to nic nie da! I choć w 3322 odcinku "Barw szczęścia" znów przybierze swoją maskę przed spotkaniem z Kasią, to jego stan sam go zdradzi!
Nagły atak paniki zdradzi Łukasza przed Kasią w 3322 odcinku "Barw szczęścia"!
Wszystko przez to, że w 3322 odcinku "Barw szczęścia" Sadowski dostanie nagłego ataku paniki, przez który już nie zdoła ukryć swojego prawdziwego stanu przed byłą żoną. Tym bardziej, że będzie ona świadkiem, całej tej sytuacji i mocno się zmartwi.
A szczególnie, gdy jeszcze w 3323 odcinku "Barw szczęścia" były mąż wyskoczy z pomysłem napisania książki o swoim porwaniu, licząc na wydawniczy bestseller. Oczywiście, Kasi nie spodoba się ten pomysł. Zwłaszcza, że w obecnym stanie to wcale mu nie pomoże. A wręcz przeciwnie, będzie mógł tylko pogorszyć jego i tak już zły stan.
Sadowski w końcu podda się terapii w 3323 odcinku "Barw szczęścia"?
W 3323 odcinku "Barw szczęścia" dla Łukasza najlepszym rozwiązaniem będzie terapia, do której już wcześniej zacznie zachęcać go Bruno, ale najwidoczniej przyjaciel go nie posłucha. Tym bardziej, ze strasznie się zirytuje, gdy z tym samym pomysłem wyskoczy Celina, a pewnie poprze to jeszcze i Kasia.
W 3323 odcinku "Barw szczęścia" Sadowski będzie najpewniej przekonany, że sam da sobie radę ze swoją traumą, ale jak widać wcale tak nie będzie. Czy zatem w końcu da się przekonać swoim najbliższym? Szczególnie, że dla Brońskiej będzie to warunkiem koniecznym dla ich dalszej współpracy! Czy zatem Łukasz się wreszcie ugnie? A może będzie grał do końca? Odpowiedź na to pytanie poznamy już niebawem!