"Barwy szczęścia" odcinek 1927 - czwartek, 25.10.2018, o godz. 20.10 w TVP2
Ucieczka Kasi z "Barw szczęścia" przed Szymonem nie pozwoli jej jednak zapomnieć o tym jak bardzo szef ją skrzywdził. Tym bardziej, że Górka będzie ukrywała przed wszystkimi, że została zgwałcona przez menadżera hotelu. W 1927 odcinku "Barw szczęścia" Łukasz zauważy jednak, że z jego ukochaną dzieje się coś złego. Kasia spędzi noc na kanapie, a w jej oczach cały czas będzie widoczny smutek. Poza tym Sadowski zdziwi się, że nie wspomniała mu ani słowem o powrocie do Polski.
Dla zgwałconej Kasi stanie się jasne, że wcześniej czy później będzie musiała powiedzieć Łukaszowi prawdę. Ale jeszcze nie teraz. Co prawda groźby Szymona, który kazał jej milczeć, żeby Ksaweremu (Bartosz Gruchot) nie stało się nic złego, w Polsce stracą swoją moc, ale i tak Górka nie znajdzie odpowiednich słów, by w 1927 odcinku "Barw szczęścia" przyznać się Łukaszowi do koszmaru jaki przeżyła.
Wyjaśni tylko, że wróciła, bo nie mogła dłużej znieść rozłąki. - Zdecydowałam, że życie na odległość nikomu z nas nie służy. Poza tym atmosefra w pracy zaczęła się psuć...
- Chodzi o tego nowego menadżera Szymona? - zacznie dopytywać Łukasz.
- Też... W każdym razie miałam bardzo wymagające klientki. One cały czas czegoś chciały, czepiały się, nic im się nie podobało.
- Rozumiem, taki typ - płacę, wymagam - stwierdzi Sadowski.
Z każdym słowem Kasia będzie coraz bardziej rozstrzęsiona. - Dokładnie... Łukasz, ja wiem, że powinnam dotrwać do końca tego kontraktu, bo teraz będę musiała zapłacić karę za jego zerwanie, ale nie dałabym rady...
- Kasia, to trzeba było mówić tak od razu. Pieniędzmi w ogóle się nie przejmuj. Mamy oszczędności, damy sobie radę - przyzna Łukasz, a po chwili wypomni jej, że Dubaj to był jej pomysł. - Od początku byłem przeciwny temu wyjazdu, a ty się uparłaś...
- Popełniłam błąd. Wydawało mi się, że dobre zarobki są tego warte. Jak ja żałuję, że tam pojechałam... - Kasia nie wytrzyma napięcia i zacznie płakać.