Barwy szczęścia. Grzelakowie staną się pośmiewiskiem internetu w nowym sezonie. Złośliwy żart może ich słono kosztować

Aldona (Elżbieta Romanowska) i Borys (Jakub Wieczorek) w nowym sezonie "Barw szczęścia", po przerwie wakacyjnej przekonają się, że afera po zatruciu pana Bogumiła (Wenanty Nosuł) wcale nie ucichła! Wręcz przeciwnie, tym razem problemy Grzelaków przeniosą się do internetu, gdzie ich sklep stanie się obiektem wyjątkowo złośliwych żartów. Ktoś wymyśli dla niego prześmiewczą nazwę "Bella Salmonella", która zacznie krążyć w sieci i jeszcze bardziej uderzy w reputację małżeństwa. Dla Aldony i Borysa nie będzie w tym nic zabawnego. Po kontroli sanepidu, policyjnym przesłuchaniu i groźbie procesu zaczną obawiać się, że teraz stracą także klientów...

"Barwy szczęścia," odcinek 3410: Sklep Grzelaków dostanie fatalną reklamę. "Bella Salmonella" pójdzie w świat

W 3410 odcinku "Barw szczęścia" Aldona i Borys nie będą mogli złapać oddechu po aferze, która zacznie się od jednej wyjątkowo pechowej sprzedaży. Grzelakowie już wcześniej popełnili ogromny błąd, gdy Borys zgodził się sprzedać panu Bogumiłowi suszone grzyby przed uzyskaniem wszystkich potrzebnych wyników badań. Stały klient sam nalegał na zakup, ale to nie zmieni faktu, że odpowiedzialność spadła przede wszystkim na właścicieli sklepu.

Sytuacja okazała się naprawdę poważna. W grzybach znajdowały się trujące lisówki, a Bogumił po ich zjedzeniu trafił do szpitala. W sklepie zjawili się policjanci oraz kontrolerzy sanepidu, a Aldona i Borys zaczęli drżeć nie tylko o swój biznes, ale również o własną przyszłość. Sprawa nie skończyła się przecież na niezadowolonym kliencie czy konieczności zwrotu pieniędzy. W grę wchodziło zdrowie człowieka i potencjalny proces.

Grzelakowie w nowym sezonie "Barw szczęścia" stracą klientów przez "Bella Salmonella"?! Afera nie będzie miała końca 

W 3410 odcinku "Barw szczęścia" okaże się, że od tamtych wydarzeń minęło już sporo czasu, ale internet niczego nie zapomniał. Afera nadal będzie żyła, a ktoś wpadnie na pomysł, żeby bezlitośnie zakpić ze sklepu Grzelaków. W sieci pojawi się nazwa "Bella Salmonella". Dla internautów może to być tylko głupi żart i gra słów, ale Aldonie oraz Borysowi zdecydowanie nie będzie do śmiechu.

Prześmiewczy przydomek bezpośrednio skojarzy ich sklep z zatruciem i brakiem bezpieczeństwa żywności. A dla małego rodzinnego biznesu podobna opinia może okazać się prawdziwą katastrofą. Grzelakowie zrozumieją, że nawet jeśli problemy prawne uda się kiedyś zakończyć, odbudowanie zaufania klientów może potrwać dużo dłużej.

"Barwy szczęścia", odcinek 3410: Elżbieta uratuje Grzelaków przed Bogumiłem?! Wyjdzie na jaw ich zaskakująca znajomość

W 3410 odcinku "Barw szczęścia" złośliwa nazwa sklepu może uderzyć w Aldonę i Borysa znacznie mocniej, niż początkowo będą przypuszczali. W internecie wystarczy przecież kilka komentarzy, udostępnień i żartów, żeby kompromitujące określenie przykleiło się do firmy na dobre. A "Bella Salmonella" brzmi tak charakterystycznie, że Grzelakowie od razu zrozumieją skalę problemu.

Aldona szczególnie mocno przeżyje kolejną falę problemów. Razem z Borysem od dawna będzie próbowała prowadzić sklep uczciwie i spokojnie, ale jedna fatalna decyzja zacznie ciągnąć się za nimi miesiącami. Zatrucie pana Bogumiła już wcześniej sprowadziło na nich policję i sanepid.

Barwy szczęścia. Jest zapowiedź nowego sezonu! Dominika bez Sebastiana, ale z Damianem?