Początek małżeństwa okaże się znacznie trudniejszy, niż Ewa zakładała
Choć finał poprzedniego sezonu zakończył się romantycznym ślubem Ewy i Romea, szybko okaże się, że powiedzenie sobie sakramentalnego "tak" nie rozwiązało żadnego z ich problemów. Wręcz przeciwnie, decyzja o potajemnym ślubie wywołała burzę w rodzinie i sprawiła, że młodzi od samego początku będą musieli walczyć o akceptację swoich najbliższych.
Najbardziej przeciwna całej sytuacji pozostanie Elżbieta (Marzena Trybała), która nie pogodzi się z faktem, że wnuczka podjęła tak ważną decyzję bez jej wiedzy. Atmosfera w domu stanie się napięta, a kolejne rozmowy zamiast łagodzić konflikt, będą go tylko pogłębiać.
Tylko Ewelinie Ewa wyzna, co naprawdę czuje
Po kolejnej kłótni z babcią Ewa zwróci się do jedynej osoby, przy której będzie mogła szczerze powiedzieć, co dzieje się w jej życiu. Odwiedzająca ją Ewelina szybko zauważy, że świeżo upieczona mężatka zamiast cieszyć się nowym etapem, jest zwyczajnie przygnębiona. Jak podaje portal światseriali.interia.pl, Ewa przyzna przyjaciółce, że nie rozumie, dlaczego wszyscy są przeciwko niej i Romeowi. Będzie przekonana, że bliscy w ogóle nie traktują ich małżeństwa poważnie. Ewelina spojrzy jednak na sprawę z innej perspektywy. Zwróci koleżance uwagę, że taka reakcja rodziny była do przewidzenia.
– Nie zaprosiłaś babci na ślub. Romkowi też czapka z głowy by nie spadła, gdyby zaprosił Grzelaków do USC – usłyszy Ewa.
Ta jednak pozostanie przy swoim.
– Nic by to nie zmieniło. Tylko by nam zepsuli ten moment – odpowie, jak relacjonuje portal światseriali.interia.pl.
Mimo kiepskiej sytuacji Ewa nie zwątpi w swoje uczucia. Wręcz przeciwnie, będzie przekonywać, że wyszła za mąż z miłości i nie żałuje swojej decyzji. Problemem okaże się nie sam ślub, ale wszystko to, co wydarzy się po nim. Ewa poskarży się również, że Elżbieta nieustannie przypomina jej o odpowiedzialności za podjętą decyzję. Dziewczyna uzna, że babcia zapomniała już, jak to jest kochać i być naprawdę szczęśliwym.
Ewelina spróbuje uratować sytuację
Przyjaciółka nie stanie jednak bezkrytycznie po stronie Ewy. Zamiast dolewać oliwy do ognia, poradzi jej, by przestała walczyć z Elżbietą i dała seniorce trochę czasu na oswojenie się z nową rzeczywistością. Według Eweliny dopiero wtedy babcia może zaakceptować fakt, że wnuczka jest już dorosłą kobietą i sama decyduje o swoim życiu.