M jak miłość. Olga Frycz i jej chłopak wezmą ślub po narodzinach dziecka?

2018-07-25 18:55 Ag
Olga Frycz i jej chłopak Grzegorz Sobieszek
Autor: Instagram Olga Frycz i jej chłopak Grzegorz Sobieszek

Czyżby Olga Frycz, niezapomniana Ala z "M jak miłość", szykowała się do ślubu? Przed aktorką wielke życiowe zmiany. Już za kilka tygodni Olga Frycz urodzi swoje pierwsze dziecko, którego ojcem jest jej ukochany, trener boksu tajskiego Grzegorz Sobieszek. Wspólne mieszkanie, poród, a później ślub? Była gwiazda "M jak miłość" nie ukrywa, że marzy o małżeństwie, ale chłopak Olgi Frycz przyznał ostatnio, że nie potrzebuje formalizować ich związku.

Czy Olga Frycz i jej chłopak Grzegorz Sobieszek wezmą ślub?

Olga Frycz i Grzegorz Sobieszek są parą od ponad dwóch lat. W kwietniu 2016 roku aktorka z "M jak miłość" ogłosiła na Instagramie, że spotyka się ze swoim trenerem boksu tajskiego. Od kiedy podzieliła się z internautami radosną nowiną, że jest w ciąży, chętniej pisze też o tej miłości na swoim profilu społecznościowym. "Jestem zakochana w tym człowieku ❤️. Jest przystojny i silny, ale przede wszystkim, dlatego, że jest mądry i wrażliwy" - napisała niedawno. Zakochani udzielili wywiadu w najnowszym wydaniu magazynu "Pani", w którym opowiedzieli historię ich miłości.

Uczucie między nimi narodziło się gdy Olga Frycz zaczęła chodzić na treningu boksu tajskiego. Od razu poczuła, że Grzegorz Sobieszek to wyjątkowy facet. To ona pierwsza wyznała mu, że go kocha.

"Grzegorz jest silny, uczciwy, pracowity. Daje mi poczucie bezpieczeństwa, czego, co dzisiaj już wiem, potrzebowałam najbardziej. Jest szczery. Stoi za mną murem, ale też mówi otwarcie, co mu się nie podoba. Jestem dumna z jego działalności społecznej oraz z jego sukcesów zawodowych. I szczęśliwa" - wyznała w "Pani". "O dzieciach rozmawialiśmy od początku. Wiedziałam, że Grzesiu jest fantastycznym materiałem na ojca - dzieci go kochają, a on sobie z nimi doskonale radzi" - dodała.

Jestem zakochana w tym człowieku ❤️. Jest przystojny i silny, ale przede wszystkim, dlatego, że jest mądry i wrażliwy ❤️. Zapraszam Was do poczytania jego wpisów na FB (link w bio ⬆️). Ostatni post jest o TOLERANCJI 🙌🏻🙌🏾🙌🏿🙌🏽. A zaczyna się tak ➡️ "Ten frajer nie będzie z nami trenował” - czyli czego nauczyły mnie sporty walki i dlaczego nie warto oceniać książki po okładce. Zawsze uważałem siebie za osobę otwartą na świat i ludzi. Moi znajomi twierdzili, że to zasługa licznych podróży jakie w swoim życiu odbyłem, że niby mi jest łatwiej. Wiadomo, nic tak nie rozbraja naszych uprzedzeń, jak bezpośrednie zetknięcie się ze zjawiskiem, które dotychczas znaliśmy tylko z filmów, opowieści i uproszczonego przekazu z internetu. Po głębszym zastanowieniu się nad tym uznaje, że to absolutna nieprawda. Otwartą głową miałem o wiele wcześniej, bo podróże rozpocząłem dopiero w wieku lat osiemnastu. Długo myślałem skąd u mnie ta otwartość. Wychowanie otrzymałem raczej mocno przeciętne. Kanon wartości obecnych w domu rodzinnym, niczym specjalnym nie różnił się od innych kanonów wartości, obecnych w przeciętnych domach rodzinnych miast Polski B. Ot, taka typowa rodzina ze społecznych nizin. Gloryfikowana była raczej ciężka praca, wiara w Boga i życiowa zaradność, a nie (jakaś tam kurwa go mać) kulturowa otwartość! 😀 Tak więc skąd to się u mnie wzięło? Z ulicy! A konkretniej z ulicy Jagiellońskiej w Skierniewicach na której dorastałem. Ulica ta, to esencja ulic na których nie chciałbyś mieszkać. Nie chciałbyś tam nawet w gości przychodzić, ani dziewczyny odwiedzać. Nawet wyjątkowo ładnej dziewczyny. Niskie zaniedbane przedwojenne kamienice, ciemne cuchnące (wszystkimi możliwymi płynami ustrojowymi) bramy z lokalnymi lumpetami, na ulicy hydrant do czerpania wody, wewnątrz podwórek wychodki dla lokatorów którzy nie mieli kanalizacji w domach i komórki na węgiel. Centralnego nie było: paliło się w piecach kaflowych. Lokatorzy to cieżko pracujący fizycznie ludzie i patologia trudniaca się wszystkim, tylko nie legalną pracą. Taniej mogłeś tu kupić wiele rzeczy które „spadły z TIRa”, a do snu kołysały nas za dzieciaka pijackie śpiewy sąsiadów niosące się na pół ulicy. @xgriszkax Post udostępniony przez Olga Frycz (@tojafrycz)

Chłopak Olgi Frycz angażuje się w kampanie społeczne i działania pomocowe na rzecz wykluczonych dzieci. - Prowadzę dla dzieci z ubogich rodzin zajęcia sportowe w swoim klubie - sporty walki są na tyle sexy, że zainteresują każdego łobuza i każdą łobuziarę. Jako trener staję się dla nich autorytetem i dzięki temu czasem udaje się przemycić im jakieś wartości  - powiedział .

Para zamieszkała razem przypadkowo... Olga Frycz wprowadziła się do ukochanego, by pilnować jego psa gdy wyjechał i już została. To on zaproponował, by kupili razem mieszkanie i zdecydowali się na dziecko. O ślubie jednak nie myśli.

- Znajomi pytają, czy zamierzamy wziąć ślub. Mamy odmienny stosunek do formalizowania związku. Ja tego nie potrzebuję, ale Olga uważa inaczej. Więc pewnie jak zawsze znajdziemy kompromisowe rozwiązanie - zdradził Grzegorz Sobieszek.

Chłopak byłej gwiazdy "M jak miłość" oprócz tego, że trenuje boks tajski, to jest jeszcze psychopedagogiem, współwłaścicielem firmy Academia Gorila.

Najnowsze