Kolejny foch Kamy w 1948 odcinku "M jak miłość"
Kama sama wcześniej chciała, żeby Marcin zmienił pracę. Miała swoje powody, by namawiać męża do odejścia, ale z pewnością nie zakładała, że nowa posada przyniesie im kolejny problem w małżeństwie. Marcin trafił bowiem do korporacji, w której jego szefowa szybko zaczęła interesować się nim nie tylko zawodowo. Domańska nie daje za wygraną i coraz wyraźniej pokazuje Marcinowi, że jest nim zainteresowana. Kama ma więc coraz mniej powodów, żeby patrzeć na tę sytuację spokojnie. Tym bardziej że pani prezes nie zamierza ograniczyć się do kontaktów w pracy. Nawet zwolnienie nic nie da, bo kobieta i tak znajdzie sposób na kontakt z detektywem.
Domańska pójdzie za Marcinem na siłownię
W 1948 odcinku "M jak miłość" Domańska razem z Klarą (Aleksandra Kisio) zacznie ćwiczyć w ulubionym klubie Marcina. Trudno będzie nie zauważyć, że pani prezes kolejny raz szuka okazji, by znaleźć się w jego otoczeniu. Nie wiadomo jeszcze, czy Kama dowie się o treningu Domańskiej. Sama obecność kobiet przy Marcinie może jednak wystarczyć, by Chodakowska poczuła ukłucie zazdrości. Zwłaszcza że doskonale wie, że jej mąż zwrócił na siebie uwagę szefowej.
Kama wybuchnie w mieszkaniu. Znowu pójdzie o Domańską
Później sytuacja jeszcze bardziej się skomplikuje. Domańska zajrzy do salonu Kamy, a Chodakowska będzie o krok od wybuchu. Jej cierpliwość wobec kobiety, która coraz mocniej zaznacza swoją obecność w życiu Marcina, zacznie się kończyć. Po spotkaniu Kama i Marcin ponownie pokłócą się w mieszkaniu. Chodakowska będzie miała dość kolejnych sytuacji, w których musi mierzyć się z zainteresowaniem Domańskiej wobec jej męża. Paradoksalnie to Kama wcześniej naciskała na Marcina, by zmienił pracę. Nie mogła jednak przewidzieć, że w nowym miejscu problemem okaże się nie sama praca, lecz kobieta, która najwyraźniej nie zamierza tak łatwo zrezygnować z Chodakowskiego.