Paweł urządzi casting na nianię dla Antosia w 1939 odcinku "M jak miłość", ale nie wszystko pójdzie po jego myśli
Paweł nie będzie w stanie sam oddać się pracy i obowiązkom, a z drugiej strony wychowywać Antosia. Po śmierci Franki (Dominika Kachlik) jest mu trudno, a przecież synkiem trzeba się zająć. I tu z pomocą ma przyjść opiekunka. Nowa osoba, którą Zduński postanowi zatrudnić do pomocy. Jednak wizyty pań nie przebiegną idealnie. Nagle Zduński zrozumie, że znalezienie odpowiedniej niani to nie jest taka prosta sprawa...
Nieudane wizyty potencjalnych niań
W 1939 odcinku "M jak miłość" do mieszkania Pawła przyjdą kobiety, które teoretycznie mogłby pomóc mu w codzinnym funkcjonowaniu. Jednak rzeczywistość szybko zweryfikuje fakty. Jedna z kobiet zauważy gorączkę Antosia, jego markotność i bez taktu doradzi Pawłowi, by synkiem zajęła się mama... Paweł początkowo spróbuje wybrnąć z sytuacji, ale po kolejnych pytaniach kobiety po prostu przyzna wprost, że mama chłopca nie żyje. Odzywki kandydatki nie zrobią na nim dobrego wrażenia.
Dalej nie będzie wcale lepiej, bo kolejna kandydatka może i postara się być uprzejma, ale jednak znów coś nie wypali. Mąło tego, kobiecie przyjrzy się Agnes, która wpadnie do Warszawy z wizytą. Od jakiegoś czasu wiadomo, że córka Artura (Robert Moskwa) pokochała Antosia i lubi się nim zajmować. Od razu zwróci uwagę na kandydatkę do roli niani chłopca.
Agnes wtrąci się w casting na nianię. Paweł od razu ją naprostuje
Kiedy gościni Pawła doradzi mu syrop na kaszel dla synka, Agnes nie powstrzyma się przed komentarzem. Od razu skwituje, że takie syropy są zalecane dla dzieci powyżej trzeciego roku życia. To wprowadzi kandydatkę w konsternację, a Paweł poczuje złość.
- Nie wiedziałam... Do widzenia...
- Przepraszam, naprawdę nie chciałam, ale to jest podstawowa wiedza!
Ostatecznie żadna z pań nie zostanie zatrudniona. Wygląda na to, że casting skończy się na niczym, a w opiece nad Antosiem pomoże Pawłowi sama Agnes.