"M jak miłość" odcinek 1926 - poniedziałek, 20.04.2026, o godz. 20.55 w TVP2
1926 odcinek "M jak miłość" rozpocznie żałobna muzyka, poprzedzona opadami spadającego śniegu, z których w końcu wyłoni się Marysia. Rogowska uda się na cmentarz, aby odwiedzić swoją zmarłą synową, ale na krzyżu jej nagrobku dostrzeże jeszcze jedną tabliczkę, umieszczoną tuż pod tą z Franką.
Oczywiście, w 1926 odcinku "M jak miłość" Marysia od razu skieruje na nią swój wzrok. Tym bardziej, gdy napisane na niej imię będzie zaczynać się na literę "P", a więc dokładnie tak jak jej syna, a męża Franki. Wówczas Rogowska zajrzy głębiej i wtedy jej oczom ukażą się już dokładne personalia - Pawła Zduńskiego z datą jego śmiercią!
Marysi przyśni się śmierć Pawła w 1926 odcinku "M jak miłość"!
W tym momencie w 1926 odcinku "M jak miłość" Rogowska dozna ogromnego szoku. I nic dziwnego, gdyż dopiero co straciła ukochaną synową, a teraz jeszcze miałaby stracić i syna, któremu co gorsza ani ona, poza przejęciem opieki nad Antosiem (Mark Myronenko), ani reszta rodziny nie była w stanie pomóc podnieść się po śmierci Franki?
W 1926 odcinku "M jak miłość" zszokowana Marysia aż nie będzie mogła w to uwierzyć. Do tego stopnia, że od razu wypowie imię syna i... przerażona natychmiast się obudzi! A to dlatego, że śmierć Pawła okaże się tylko snem! Jednak tuż po nim Rogowska jeszcze długo nie będzie mogła dojść do siebie. Szczególnie, że nie będzie obok niej Artura (Robert Moskwa).
Sen Rogowskiej znów okaże się proroczy w 1926 odcinku "M jak miłość"!
A co gorsza w 1926 odcinku "M jak miłość", że przecież w dniu śmierci Franki, Marysia miała podobny sen, który okazał się proroczy. I niestety nie inaczej będzie i tym razem, bo intuicja kolejny raz nie zwiedzie Rogowskiej. Wszystko przez to, że jej zdesperowany syn faktycznie będzie próbował odebrać sobie życie, aby mógł dołączyć do swojej zmarłej żony, bez której nie będzie w stanie funkcjonować.
Jednak w 1926 odcinku "M jak miłość" oświecona Marysia na to nie pozwoli i w ostatniej chwili uratuje mu życie! Rogowska wtargnie do mieszkania syna, w którym odnajdzie go nieprzytomnego po zażyciu leków i zapiciu ich alkoholem. Oczywiście, matka Zduńskiego natychmiast wezwie pomoc, a szybka interwencja lekarska ocali go przed śmiercią! A wszystko dzięki kolejnemu proroczemu snu żony Artura!