"M jak miłość" odcinek 1925 - wtorek, 14.04.2026, o godz. 20.55 w TVP2
Brak wieści od Pawła w 1925 odcinku "M jak miłość" zmusi Kingę i Piotrka do drastycznych działań! Ponieważ pogrążony w żałobie Zduński przestanie odzywać się do brata, nie będzie odpowiadał na żadne telefony, to małżonkowie ruszą do domku w Kampinosie, leśniczówki nad jeziorem, by upewnić się, że Paweł żyje i nic mu nie jest. Do tej pory byli jeszcze w stanie zrozumieć jego zachowanie po śmierci Franki, lecz teraz cierpliwość Piotrka się wyczerpie.
Wściekły Piotrek wtargnie do leśniczówki, gdzie ukrył się Paweł w 1925 odcinku "M jak miłość"
Strach o brata ustąpi miejsca wściekłości, kiedy w 1925 odcinku "M jak miłość" wyważy drzwi do domku i wyjdzie do środka, by upewnić się, czy Paweł jeszcze tam jest. Coraz bardziej wzburzony prawnik uzna bliźniaka za egoistę, który nie liczy się już z nikim i do tego nie obchodzi go własne dziecko. Nie będzie wiedział, że wdowiec wybrał się tylko na grób Franki, że nic mu nie jest, ale potrzebuje jeszcze więcej czasu, aby się ogarnąć i dojść do siebie.
Paweł w 1925 odcinku "M jak miłość" odezwie się do Piotrka i wywoła awanturę
Po kilku godzinach to Paweł w 1925 odcinku "M jak miłość" zadzwoni do Piotrka z pretensjami, że ośmielił się wtargnąć do leśniczówki pod jego nieobecność. Od słowa do słowa między Zduńskimi dojdzie do burzliwej rozmowy, która skończy się awanturą.
- Co się stało, że raczyłeś się do mnie odezwać? - Piotrek straci cierpliwość i nie będzie się hamował.
- To ty mi powiedz! Wkradasz mi się do domku, rozwalasz mi drzwi. Co ci odbiło? - zarzuci mu Paweł.
- Mieliśmy być ze sobą w stałym kontakcie! A ty nie odbierasz ode mnie od tygodnia!
- Bo nie mam ochoty z nikim rozmawiać! Potrzebuję więcej czasu, rozumiesz?
- A ty nie rozumiesz, że ja tu z Kingą chodzę po ścianach! Mama się o ciebie zamartwia. Naprawdę chcesz ją wpędzić w chorobę? I chcę ci przypomnieć, bo chyba zapomniałeś... Twój syn na ciebie czeka. Naprawdę masz nas wszystkich w dupie? - wykrzyczy bratu Piotrek.
- Wiem, przepraszam. Powinienem zadzwonić. Następnym razem...
- Nie! Nie będzie następnego razu! Wracaj do domu! Jeżeli nie wrócisz, to jeszcze dziś tam pojadę i wyciągnę cię stamtąd za fraki. Kapujesz?!
- Uspokój się. Właśnie ci miałem powiedzieć, że jutro wracam do domu. Tylko nie dzwoń już do mnie. Daj mi spokój przynajmniej na jakiś czas! - Paweł będzie chciał jak najszybciej się rozłączyć.
- Wiesz co? Z przyjemnością...
Ostatnia rozmowa Pawła z Piotrkiem w 1925 odcinku "M jak miłość"
W 1925 odcinku "M jak miłość" Piotrek nie będzie miał pojęcia, że to jego ostatnia rozmowa z Pawłem, który następnego dnia pożegna się z życiem. Bo kiedy Zduński wróci do leśniczówki w Kampinosie tym razem będzie miał ze sobą karton pełen butelek wódki i leki nasenne. Podejmie dramatyczną decyzję, że dołączy do zmarłej Franki.
Wkurzonego Piotrka spróbuje uspokoić Kinga, która w 1925 odcinku "M jak miłość" upomni męża, że jest zbyt surowy dla Pawła, który jej zdaniem i tak nieźle się trzyma. Zduńscy nie przewidzą bowiem tego, co chce zrobić Paweł.