"M jak miłość" odcinek 1919 - poniedziałek, 23.03.2026, o godz. 20.55 w TVP2
Przed Kamą i Marcinem z "M jak miłość" duże zmiany. Ślązaczka wróci z rodzinnych stron do stolicy, ale zagrożenie spowodowane pracą Marcina wcale nie minie. Kama ma serdecznie dość ciągłych przygód ze strony Chodakowskiego i to bynajmniej nie tych pozytywnych. Chce, by mąż się przebranżowił.
Wielka radość w życiu Kamy i Marcina w 1919 odcinku "M jak miłość"
Krótko po powrocie Kamy i Marcina do Warszawy, mężczyzna zapowie ukochanej wielką niespodziankę. Mają zjeść kolację w wyjątkowym miejscu, ale kiedy Kama zobaczy bistro, jej entuzjazm całkowicie osłabnie. Pomyśli, że mąż znów zabiera ją do lokalu Kingi (Katarzyna Cichopek), chociaż to nie jest do końca prawda.
Prawdziwa niespodzianka będzie czekała tuż obok bistro, dokładnie tam, gdzie niegdyś mieścił się sklep odzieżowy Kamy i Ani (Alina Szczegialniak). Kiedy Chodakowski zaprosi żonę do środka, wyjdzie na jaw, że wnętrze lokalu jest stuprocentowo przerobione. Kama aż zaniemówi! Zacznie oglądać nowe kolory na ścianie, krzesła i stanowiska fryzjerskie, lustra i przyrządy fryzjerskie. W mig zrozumie, że mąż urządził jej salon do pracy! Ślązaczka będzie miała łazy w oczach.
- Kama, co ty? Płaczesz? Nie podoba ci się?
- Przepraszam, nie wiem co powiedzieć, jestem zaskoczona, dziękuję! - przyzna Kama w 1919 odcinku "M jak miłość". Jednak kiedy siądzie z mężem do przyszykowanego stołu, by zjeść posiłek w nowym salonie, kobieta przypomni Chodakowskiemu, że jego gest wiele nie zmieni.
- (...) Jak byłaś na Śląsku to spędzałem tu każdą chwilę. Obiecałem ci, że zajmę się tym remontem i przepraszam cię za to, co ostatnio się wydarzyło. Za strach, za nerwy, za to, że przewróciłem twoje życie do góry nogami - szczerze powie Marcin.
- Marcin, doceniam ten gest i wszystko co dla mnie zrobiłeś, ale nie możemy od tego uciekać. Ja zdania nie zmieniłam i nie zmienię - przyzna Kama, nie dając się zwieść pięknemu wystrojowi salonu.
Niespodzianka Marcina nie zadziała
Chociaż Chodakowski naprawdę się postara, Ślązaczka nie odpuści. Kama żąda, by mąż rzucił niebezpieczny zawód. Niestety Marcin jest uparty i nie chce robić niczego innego. Już w 1919 odcinku "M jak miłość" piękny gest detektywa zamieni się w jego koszmar. Żona zostawi mu list, co będzie oznaczało ultimatum i pożegnanie.