"M jak miłość" odcinek 1916 - wtorek, 10.03.2026, o godz. 20.55 w TVP2
Historia Franka i Doroty w "M jak miłość" rozpoczęła się kilka miesięcy temu i już od ich pierwszego spotkania poruszyła wszystkich. Oboje byli pacjentami kliniki Olka (Maurycy Popiel). Z tym że pobity przez ojczyma Franek był w znacznie gorszej sytuacji.
Kiedy Dorota zorientowała się, ile chłopiec wycierpiał, postanowiła mu pomóc. Zapłaciła za drogą rehabilitację, zadbała o to, by miał jak najlepszą opiekę, zaprzyjaźniła się z nim i obiecała, że zawsze może na nią liczyć. W skrzywdzonym Franku dostrzegła wreszcie dziecko, którego tak bardzo pragnie mieć z Bartkiem. Początkowo jednak nie myślała o tym, by to właśnie Franka adoptować.
Przeczytaj koniecznie: M jak miłość, odcinek 1916: Dorota zabierze pobitego Franka ze szpitala. Bartek zgodzi się, żeby został ich synem! - ZDJĘCIA
Tragiczne przeżycia Franka w ośrodku w 1916 odcinku "M jak miłość"
Ciąg dalszy tragicznych losów Franka nastąpi w 1916 odcinku "M jak miłość", kiedy Dorota i Bartek dowiedzą się, że podczas pobytu w ośrodku opiekuńczym padł ofiarą grupy starszych, okrutnych "kolegów". Pobity Franek odtrąci Dorotę, lecz ona się nie podda. Dzięki swoimi prawnikom szybko załatwi możliwość zabrania go ze szpitala, żeby trafił do niej i Bartka do siedliska w Grabinie, by to oni zostali jego rodziną zastępczą.
Dorota i Bartek pomogą Frankowi w 1916 odcinku "M jak miłość". Zostaną jego rodziną zastępczą
Oczywiście Bartek w 1916 odcinku "M jak miłość" zgodzi się na wszystko, co dotyczy Franka, bo jemu też będzie zależało na tym, żeby nastolatek miał szansę na lepsze życie. Ale ostateczna decyzja będzie należała do chłopca. To on musi się zgodzić na zamieszkanie z Lisieckimi!
Jeden telefon do Franka sprawi jednak, że w Dorocie odżyje nadzieja na to, że zostanie jego zastępczą matką, że silna więź, która ich połączyła teraz pozwoli im być rodziną. Żona uprzedzi jednak Bartka, że na pewno nie będzie im łatwo, bo Franek to dziecko, które tak wiele przeszło. Muszą wykazać się wobec niego wyjątkową wrażliwością i cierpliwością.
- Wiesz, że teraz wszystko się zmieni? - zwróci się do ukochanego Dorota.
- No wiem... - odpowie Lisiecki.
- I że czasem może być cholernie trudno?
- Wiem, ale damy radę, nie?
- Kto jak nie my?! - Dorota uśmiechnie się do męża, pewna tego, że poradzą sobie ze wszystkim.