"M jak miłość" odcinek 1915 - poniedziałek, 9.03.2026, o godz. 20.55 w TVP2
W 1915 odcinku "M jak miłość" Kasia zacznie rodzić, ale nie będzie mogła liczyć na pomoc Mariusza. Wszystko przez to, że Sanocki ulegnie poważnemu wypadkowi, przez co nie będzie mógł być przy swojej narzeczonej przy porodzie jej córki. I będzie tego żałował tym bardziej, iż wciąż nie będzie świadomy, że jest to dziecko nie jego, a Jakuba.
Tak samo jak i Karski, który jednak i bez tej wiedzy w 1915 odcinku "M jak miłość" nie zostawi rodzącej Kasi samej! Były mąż będzie towarzyszył Kasi aż do porodu ich córeczki Zosi, którą szczęśliwa Karska będzie tulił w ramionach! Ale tylko do czasu!
Poturbowany Mariusz zjawi się w szpitalu po porodzie Kasi w 1915 odcinku "M jak miłość"!
A to dlatego, że w 1915 odcinku "M jak miłość" niespodziewanie dołączy do nich i Mariusz. Ranny i poturbowany Sanocki z obrażeniami na twarzy i złamaną ręką najpewniej wypisze się ze szpitala na własne żądanie, aby jak najszybciej zobaczyć Zosię. Zwłaszcza, iż do końca będzie wierzył, że jest to jego córka, a nie Jakuba. I stąd dla ich spotkania narazi nawet swoje życie, gdyż sam dopiero co wyląduje w szpitalu po wypadku.
Wizyta Mariusza w 1915 odcinku "M jak miłość" mocno zaskoczy Kasię. Szczególnie, iż w ogóle nie będzie się ona spodziewać tego, że poszkodowany narzeczony da radę do nich zajrzeć. A jednak Mariusz zrobi wszystko, aby tylko zobaczyć ją i Zosię. Zwłaszcza, że nie będzie mu dane być przy porodzie, w związku z czym będzie chciał chociaż z nimi być tuż po.
Sanocki wciąż nie dowie się, że Zosia nie jest jego córką w 1915 odcinku "M jak miłość"!
Oczywiście, w 1915 odcinku "M jak miłość" Kasia nie wygoni Mariusza, a szczęśliwy Sanocki od razu przyjdzie powitać na świecie Zosię. Architekt będzie pewien, że widzi swoją córeczkę, bo Karska także nie wyprowadzi go z błędu i wciąż nie powie mu prawdy o ojcostwie dziecka.
W 1915 odcinku "M jak miłość" niczego nieświadomie Mariusz będzie się cieszył z narodzin nieswojego dziecka, a szczęśliwa Kasia będzie się temu przyglądać. Tym bardziej, że jej sekret nie wyjdzie na jaw nie tylko do narodzin Zosi, ale także i tuż po nich! Czy zatem Karska będzie mogła być już do reszty spokojna, że nigdy nie ujrzy on światła dziennego? Odpowiedź poznamy już niebawem!